Tylko w tym roku (2015) w Ośrodku Diagnostyki i Leczenia Chorób Kobiecych oraz Schorzeń Sutka Tommed w Katowicach przeprowadzono aż 200 mastektomii, czyli operacji usunięcia piersi z z powodu raka. W ciągu ostatnich pięciu lat nowotwór wykryto u 1240 pacjentek, a 38 proc. z nich nie przekroczyło czterdziestki. - Pierwszy z brzegu przykład. Pod koniec wakacji przyszły do naszego ośrodka dwie pacjentki - nauczycielki jedna ze zdiagnozowaną już zmianą, a druga służyła jej wsparciem i dała się namówić na USG. U pierwszej zmiana okazała się łagodna. U drugiej wykryliśmy guza. Już jest po operacji - wyjaśnia dr Tomasz Bula, właściciel Tommedu, który wraz z Urzędem Miasta Katowice rozpoczął wczoraj akcję badań USG oraz mammografii dla katowiczanek.
Dane statystyczne zgromadzone przez Tommed pokazują czarno na białym, jak znaczny jest wzrost zachorowań na raka sutka u młodych kobiet. Trzeba mówić o niepokojącym obniżeniu się wieku chorych. Nie wiadomo, czym ten wzrost jest spowodowany. Nie ma badań.
-- Można przypuszczać, że to wpływy środowiskowe, genetyczne, stylu życia. Stosowanie antykoncepcji też przyspiesza pojawienie się nowotworu. Nie oznacza to jednak, że bez antykoncepcji nie doszłoby do jego rozwoju. Doszłoby tylko np. nie za dwa lata, ale za trzy. Nie zmieniłby się też jego charakter - dodaje dr Bula.
NFZ oferuje Polkom bezpłatną mammografię po 50 roku życia. Zanim osiągną ten wiek część z nich czuje się „zwolniona” z badań, bo uważają, że rak ich nie dotyczy. Wiele pań czeka więc na 50 urodziny, choć zauważają różne niepokojące zmiany w kształcie piersi, ich bolesność, wyciek z sutka, zgrubienie pod pachą (powiększone węzły chłonne).
Rak początkowo nie boli. Dlatego trzeba samemu dbać o siebie, wykonywać samobadanie. Najmłodsza pacjentka operowana na raka w Tommedzie miała 25 lat. Najmłodsza, u której zdiagnozowano nowotwór ukończyła zaledwie 21 lat.
- Coraz lepiej diagnozujemy raka, ale musimy to robić zdecydowanie szybciej. Tu najwięcej zależy od świadomości pacjentek. I rzeczywiście są coraz bardziej świadome zagrożenia, choć i teraz zdarzają się sytuacje, gdy przychodzą do nas chore z martwicą, w bardzo zaawansowanym stadium rozwoju nowotworu - ocenia dr Bula.
Niekiedy jedynym rozwiązaniem jest mastektomia. Rocznie wykonuje się ją w Polsce u 9 tys. kobiet. Tylko niewielka część z nich (ok. 5 proc.) może liczyć na jednoczasowe odtworzenie piersi, co jest tak ważne w ponowotworowej terapii. Kobiety nie mają wiedzy, że zabieg jest refundowany, choć tylko do pewnego poziomu, a więc właśnie finanse są barierą. Poza tym panie obawiają się, że rak może powrócić, nie chcą też po raz kolejny przeżywać bólu.
Wiedza rośnie, ale potrzeba jeszcze lepszej edukacji
Z dr Tomaszem Bulą, właścicielem Ośrodka Diagnostyki i Leczenia Chorób Kobiecych oraz Schorzeń Sutka Tommed w Katowicach rozmawia Agata Pustułka Przypatrzmy się liczbom. Rok 2014 - 132 wykonanych operacji raka piersi w Tommedzie. Rok 2015 już 277 (!) zabiegów, a to dane tylko do końca lipca. Wzrost o ponad sto procent. Swoje zrobiło wejście w życie pakietu onkologicznego i chociaż był on z wielu powodów słusznie krytykowany to jednak przyniósł bardzo pozytywny efekt w postaci szybszej diagnostyki. Raka musimy wykrywać jednak jeszcze szybciej , by z nim skutecznie walczyć. W przypadku raka piersi wykrycie go w odpowiednim stadium daje szansę na 100 procentowe wyleczenie.
Dlaczego pana zdaniem wzrosła liczba młodych pacjentek chorych na raka sutka?
Bo są grupą najmniej pod względem profilaktyki wyedukowaną, a poza tym pomijaną w badaniach przesiewowych. Moi profesorowie wiele lat temu mówili: do czterdziestki to raka nie będzie. I wtedy rzeczywiście był w tym wieku rzadkością, nie mówiąc o znacznie młodszych pacjentkach, z którymi mamy do czynienia teraz w codziennej lekarskiej praktyce. To bardzo dobrze, że NFZ refunduje paniom po 50. mammografię. W przypadku kobiet młodszych najskuteczniejsze jest badanie USG, a ewentualna zmiana musi być potwierdzona biopsją cienkoigłową. Palpacyjnie, u kobiety, które nie rodziła dziecka, bardzo trudno jest zlokalizować guzka, bo ma inną strukturę piersi - grudkowatą. Warto przy okazji dodać, że po porodzie, karmienie piersią, ma działanie ochronne przed rakiem.
Kiedy powinno się wykonać pierwsze USG?
Mogę na podstawie swojego wieloletniego doświadczenia powiedzieć, że pierwsze USG najlepiej wykonać po ukończeniu 20 roku życia, choć, gdy są jakieś uzasadnione powody związane z obciążeniem genetycznym, to wcześniej. Trzeba pójść na USG po rozpoczęciu stosowania antykoncepcji, co przecież zdarza się u dziewcząt 17 -18 letnich. USG należy powtarzać co roku.
Czy finansowane przez NFZ badania profilaktyczne są skuteczne, czy kobiety rzeczywiście z nich korzystają?
Nie da się osiągnąć efektów z dnia na dzień. To lata działań, często kosztownych, ale bardzo potrzebnych. Obecnie ok. 60 proc. pań decyduje się na skorzystanie z badań profilaktycznych. Teraz pacjentki coraz częściej domagają się badań. Które kobiety są najbardziej narażone na raka? Te obciążone genetycznie, ale stanowią nieduży procent chorych. Dlatego wszystkie panie powinny być czujne. Mówi się, że raka „dziedziczymy” w drugim po koleniu, czyli trzeba patrzeć na zdrowie babci. To nie jest jednak sztywna reguła. Tak naprawdę powinniśmy się skupić przede wszystkim na działaniach profilaktycznych i skutecznej diagnostyce. Dlatego apeluję: nie bójcie się panie badań. Dają wam szansę na długie życie. 

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.