Kryzysu nie unikniemy, ale możemy się do niego przygotować. Oto nasze rady.W zeszłym tygodniu znów zachwiało światową gospodarką. Tym razem nie rynkiem walutowym, który śledzą zadłużeni we frankach, ale giełdą. Rząd ma jeszcze prawo mówić o stabilności naszej gospodarki i pomrukach burzy poza Polską, ale jej front już do nas dociera – spójrzmy choćby na rachityczny wzrost produkcji przemysłowej w drugim kwartale. Import kryzysu już się zaczął. Nie wiążmy go z globalną recesją, która nie jest jeszcze przesądzona. Pewne jest ostre hamowanie. Jednak w wypadku rozwijającej się Polski nawet to oznacza kryzys, tak jak w 2009 roku. Z nowym będzie nam trudniej walczyć, bo w poprzedni wchodziliśmy z rozpędzoną gospodarką zasilaną funduszami unijnymi oraz z zasobniejszymi portfelami po obniżkach podatków. Teraz z tej premii nie skorzystamy. Warto więc zacząć przygotowywać się do kryzysu.

A w tych przygotowaniach najważniejszy będzie większy niż dotąd szacunek dla pieniędzy, zwłaszcza jeśli możemy liczyć na nadwyżki, które dotąd niefrasobliwie wydawaliśmy. Teraz to gotówka jest królem. Jest królem, bo daje nam pole manewru, zabezpiecza przed niespodziewanymi wydarzeniami, jak strata pracy. I umożliwia wykorzystanie okazji inwestycyjnych, a takie zawsze pojawiają się w czasach kryzysu.

1. Przejrzyjmy codzienne wydatki. Jeśli nie mamy bieżących nadwyżek finansowych, spróbujmy je stworzyć. Można przenieść konto do tańszego banku internetowego, zmienić abonament telefoniczny, do pracy pojechać od czasu do czasu rowerem zamiast samochodem, zrezygnować z drogiej restauracji, zrobić większe zakupy w dyskoncie.


2. Jeśli mamy lub stworzymy nadwyżkę – lokujmy oszczędności w sposób bezpieczny. Obecnie najsensowniejsze wydają się lokaty bankowe, których oprocentowanie rośnie, bo banki zaczęły konkurować o depozyty. Bez trudu znajdziemy oferty z oprocentowaniem powyżej 6 proc., które nawet po zapłaceniu podatku Belki pozwolą nam pokonać inflację. Do końca roku można też skorzystać z jeszcze bardziej rentownych lokat z dzienną kapitalizacją odsetek.

3. Nie śpieszmy się z kupnem akcji ani jednostek inwestujących w nie funduszy. Ceny walorów wielu solidnych spółek wydają się atrakcyjne, ale zdaje się, że dno bessy jeszcze przed nami. Inwestujący długoterminowo zamiast zasady: kupuj, gdy krew się leje, powinni stosować inną: nie walcz z trendem. A ten jest obecnie spadkowy.

4. Unikajmy kredytów. Dotyczy to także zakupów za pomocą karty kredytowej. Pamiętajmy, że odsetki to koszt luksusu posiadania czegoś szybciej, niż na to zarobimy. Jeśli mamy trochę odłożonych pieniędzy, a równocześnie kredyt na karku, warto go przynajmniej w części spłacić wcześniej. Koszt odsetek od kredytu jest przecież znacznie wyższy niż oprocentowanie lokaty. A większy luz finansowy może się przydać.

5. Pilnujmy terminów spłaty rat kredytu i wszystkich rachunków. Wszyscy będą szukać gotówki. Także banki i firmy. I dlatego staną się agresywniejsze wobec niesolidnych dłużników.

6. Odłóżmy na jakiś czas poważne zakupy. Możemy jeszcze pojeździć starym samochodem rok czy dwa. Także telewizor pewnie jeszcze wytrzyma, a za zaoszczędzoną gotówkę po kryzysie być może nabędziemy nawet odbiornik 3D. Nie warto też śpieszyć się z kupnem mieszkania czy budową domu. Ceny materiałów budowlanych i usług fachowców na pewno znacznie spadną, bo będzie coraz mniej zleceń.

7. Szanujmy pracę. Właśnie z szacunku do pieniędzy, które nam daje. Sumienna praca zwiększa szanse, że w przypadku zwolnień w firmie jej nie stracimy. Jeśli mamy stały etat, nie zamieniajmy go na inną formę zatrudnienia, nawet atrakcyjniejszą finansowo, bo umowę czasową czy na ryczałt można łatwiej rozwiązać. To samo dotyczy zmiany miejsca pracy. Pokusę nieco wyższej pensji w nowej firmie trzeba zwalczyć świadomością, że być może jest to praca na kilka miesięcy.

8. Zróbmy przegląd rzeczy. Może w piwnicy lub na strychu stoi rower, na którym już nikt nie jeździ, lub leżą opony do samochodu, który dwa lata temu sprzedaliśmy. Albo stara, choć wciąż sprawna lodówkozamrażarka. Co szkodzi wystawić je na sprzedaż, choćby na Allegro. W trudnych czasach każdy grosz może się przydać. W końcu to gotówka będzie teraz królem

Miłosz Węglewski

źródło: http://biznes.newsweek.pl/

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.