Jeszcze nigdy nie było tak łatwo o pieniądze z Unii Europejskiej. Jeśli masz naprawdę ciekawe pomysły i dobry biznesplan, wystarczy złożenie wniosku i odrobina cierpliwości.
Jak i na co Polacy wydają środki unijne? To pytanie spędza sen z powiek ekonomistom. W rozmaitych badaniach próbują ocenić, w jakim stopniu dotacje z Brukseli przekładają się na dynamikę wzrostu naszego PKB i czy dzięki dotacjom naprawdę żyje się nam lepiej? 
Profesor Krzysztof Rybiński, były wiceprezes Narodowego Banku Polskiego, jest w tym względzie pesymistą. Dwa lata temu opublikował artykuł, w którym twierdził, że dotacje nie tylko nie pomagają, ale nawet blokują rozwój polskiej gospodarki. Taka radykalna ocena jest kontrowersyjna, ale w jednym z profesorem Rybińskim zgadzają się wszyscy eksperci: same dotacje mogą być dla PKB bardzo dobre, ale system ich dystrybucji może zepsuć cały pozytywny efekt. Na szczęście, eurokraci, w tym polscy urzędnicy zajmujący się dystrybucją dotacji, usłyszeli i zrozumieli tę krytykę. System rozdawania eurokasy w kolejnej tzw. "perspektywie finansowej" na lata 2014-2020 zmienił się ograniczono biurokrację.
Co więc musisz zrobić, mały i średni przedsiębiorco, żeby otrzymać choć część pieniędzy z ponad 82 miliardowej puli?
Koniec z zaświadczeniami
Przede wszystkim tak, jak dawniej trzeba mieć pomysł i umieć go ciekawie i merytorycznie przedstawić we wniosku, który następnie weźmie udział w konkursie. Wniosek ten będzie oceniany przez ekspertów i jeśli uzyska powyżej 60 proc. punktów, będzie mógł otrzymać dotację. 
- Premiowane będą takie pomysły, które można opisać jako innowacyjne albo związana z efektywnością energetyczną. Im więcej "wartości dodanej" wnosi nasz projekt, tym lepszą zyska punktację. Lepiej będzie więc punktowana innowacja ogólnokrajowa niż lokalna, i naturalnie lepiej globalna niż ogólnokrajowa, itd. Jeśli mamy na swoim koncie patenty, to one także przełożą się na dodatkowe punkty – mówi Agnieszka Pogorzelska, specjalistka ds. funduszy unijnych z Centrum Projektów Europejskich.
Co oprócz wniosku i załączonego do niego biznesplanu? Właściwie niewiele i to jest właśnie najważniejsza zmiana w porównaniu z tym, co było – nie trzeba biegać już po urzędach, prosić o zaświadczenia i udowadniać, że nie jest się wielbłądem (tj, że nie zalega się z podatkami, albo ze spłatą długów). Teraz wystarczą oświadczenia. To oszczędność czasu i nerwów dla osób starających się o dotacje. Ekonomiści przekonują, że prawdziwy innowator z reguły gardzi procedurami biurokratycznymi i im tych procedur w przypadku rozdawania środków z UE więcej, tym mniejsza szansa, że w ogóle zechce po nie sięgnąć. Skomplikowane procedury to jedna z przyczyn, dla których w poprzedniej "siedmiolatce" po środki UE sięgały często firmy i jednostki specjalizujące się w... sięganiu po środki UE. Dobrze było to widać na przykładzie programu Innowacyjna Gospodarka, w ramach którego finansowano e-biznesy. Idące w setki tysięcy dotacje jakoś nie przełożyły się na powstanie w polskiej sieci innowacyjnych serwisów...
Choć prostsze, to procedury jednak są. - Przedsiębiorca chcący pozyskać fundusze UE, musi obserwować strony internetowe instytucji rozdzielających dotacje, gdyż te mają obowiązek z co najmniej miesięcznym wyprzedzeniem poinformować o nadchodzącym konkursie oraz opublikować wszystkie wymogi formalne, czyli dokumentację. Dotacje przyznawane są na poziomie krajowym i wojewódzkim, więc mowa tu np. o Polskiej Agencji Rozwoju przedsiębiorczości (PARP), bądź stronach urzędów marszałkowskich. Sam wniosek składa się najczęściej elektronicznie. W konkursach, które dotąd ogłoszono cała procedura od opublikowania dokumentacji do decyzji o przyznaniu pieniędzy trwała od 90 do 120 dni i prawdopodobnie tak będzie to wyglądać w przypadku kolejnych konkursów – tłumaczy Agnieszka Pogorzelska. Jeśli otrzymamy dotację, pieniądze będą nam przelewane transzami, które wynikają z projektowego harmonogramu. W tym celu będziemy musieli utworzyć specjalne dedykowane tym wpływom konto firmowe. Warunkiem wpływu kolejnych transz, będzie bieżące dokumentowanie tego, jak wydaliśmy poprzednie. Jeśli udało nam się coś "przyoszczędzić", to kwota dotacji zostanie zredukowana o wysokość oszczędności. 
I bardzo ważna rzecz: bezzwrotność dotacji nie jest bezwarunkowa. Poza tym, że konieczne jest rozliczenie wydatków, trzeba także być gotowym na kontrolę w firmie oraz zapewnić trwałość projektu (bądź jego efektów) na co najmniej 3 lata od wdrożenia. Jeśli nie uda się tego zrobić, część pieniędzy trzeba będzie zwrócić.
Łatwe kredyty
Jeśli nie chcesz dotacji, albo nie udało ci się jej otrzymać dotacji, możesz starać się o kredyt preferencyjny. Będą przyznawać je specjalnie wyznaczeni do tego pośrednicy – najczęściej instytucje pozarządowe. Pośredników wyłaniają w drodze konkursowej urzędy marszałkowskie i Bank Gospodarstwa Krajowego.
Kredyt prefrencyjny ma szersze zastosowanie niż dotacje, bo dotyczy większej liczby obszarów, a innowacyjność kredytowanego projektu nie jest najważniejszym wyznacznikiem. Co ciekawe, fundusze pożyczkowe bardzo często nie wymagają od wnioskodawców nawet biznesplanu, a ich celem jest rozdanie jak największej liczby pożyczek. Te i tak do nich wrócą, gdy firmy je spłacą i zgodnie z zasadami zostaną przeznaczone na kolejne pożyczki. Ile czasu ma firma na spłatę kredytu? Najczęściej 5 lat, przy czym obowiązuje półroczny okres karencji. Jeśli z kredytowanym projektem coś pójdzie nie tak, czyli pojawią się opóźnienia w jego realizacji, albo po prostu – jak to bywa w biznesie – nie wypali, procedury będą analogiczne do tych bankowych. Możliwa będzie renegocjacja umowy kredytowej, a w ostateczności należności będą po prostu windykowane.
Warto wiedzieć, że o kredyty preferencyjne mogą ubiegać się też osoby dopiero planujące rozpoczęcie działalności gospodarczej. Jeśli są to osoby bezrobotne, bądź też np. niepełnosprawne, mogą ubiegać się o dotacje.
Co ciekawe, środki unijne zarówno z kredytów, jak i dotacji, skierowane są tym razem głównie w stronę młodych firm. Duże firmy (powyżej 250 pracowników i 50 mln euro obrotu) mogą liczyć na dofinansowanie badań, albo infrastrukty badawczej, ale same inwestycje muszą finansować same.
- Wszyscy, którzy chcą ubiegać się dotację bądź kredyty powinni być na bieżąco z procedurami konkretnych konkursów. Każdy z nich ma trochę inną specyfikę. Ogólne procedury przyznawania dotacji kredytów nie są oczywiście doskonałe i na pewno praktyka każe je jeszcze w ciągu najbliższych 7 lat zmieniać – zauważa Agnieszka Pogorzelska z CPE.

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.