Niektóre pokarmy są jak seksualne paliwo. Dostarczają substancji, bez których nawet przy dobrych chęciach, zanika pożądanie i możliwości wykonania. A że większość z nas żyje w permanentnym stresie, dobroczynne składniki zużywają się w przyspieszonym tempie. Bywa, że życie seksualne zamiera. Czym zasilać przemęczone ciało?

Ostrygi - na popęd i wsparcie krążenia


Ostrygi niemal zawsze pojawiają się na liście głównych afrodyzjaków. I wcale nie chodzi jedynie o ich budzący skojarzenia wygląd. W ostrygach kryje się znacznie więcej cynku niż w większości innych produktów spożywczych.
Cynk natomiast przyczynia się do wzrostu poziomu testosteronu i tak jak wcześniej zaznaczyliśmy, wzmożenia popędu. Cynk odgrywa ponadto kluczową rolę w produkcji spermy, wspomaga krążenie.
Dodatkowo w ostrygach kryje się jeszcze kwas asparaginowy, który uwalnia nie tylko wspomniany już testosteron, ale i estrogen, fundując nam uderzający do głowy hormonalny koktajl.
Casanova miał zjadać 50 surowych ostryg dziennie i temu głównie zawdzięczać tytuł jednego z bardziej znanych kochanków. Jak twierdzą jednak dietetycy, taka ilość ostryg w menu nie jest wymagana, aby móc cieszyć się ich dobroczynnym wpływem. Już około 6 ostryg zapewni podwójną dzienną zalecaną dawkę cynku. Uwaga, ostrygi z powodzeniem można zastąpić np. krewetkami czy czerwonym mięsem.

Czerwone wino - odprężenie i doładowanie polifenoli
 


W mitologii greckiej bogiem wina i jego upajającego wpływu był Dionizos, uznany też symbolem narodzin, płodności i obrzędów. Do dziś wino i seks stanowią dosyć zgrany duet. W przypadku trunku nie obowiązuje jednak zasada "im więcej wypijesz, tym więcej łóżkowych przygód". Jednorazowa dawka optymalna to 1 do 2 kieliszków. Taka ilość pozwoli ci się zrelaksować, odprężyć, a zawarte w niej polifenole zadbają o stan tętnic, zwiększając przepływ krwi do genitaliów. Nie wahaj się, sięgać po tę optymalną dawkę dzień w dzień: systematyczność jedynie wzmocni efekt.Badania ekspertów z uniwersytetów we Florencji i Turynie wskazują, że panie, które wypijały 1- 2 kieliszki wina dziennie wyżej oceniały swoje pożądanie, zadowolenie z orgazmów, stopień nawilżenia w trakcie stosunku i satysfakcję ze współżycia niż panie, które w ogóle nie piły wina i te, który piły je w mniejszych ilościach, sporadycznie - donosi "Journal od Sexual Medicine".Jeśli jednak z jakiś względów przesadzisz z winem, licz się ze spadkiem seksualnej formy. Przekroczenie dwóch kieliszków u obu płci skutkuje zmniejszeniem koordynacji wzrokowo - ruchowej, co może skutkować chaotycznymi, niezgrabnymi ruchami podczas zbliżenia. Wraz z ilością alkoholu we krwi, zmniejszają się możliwości seksualne mężczyzn aż do całkowitej niemocy ciała: problemów z erekcją i ejakulacją, nawet przy dobrych chęciach. Kontynuowanie picia prowadzi po równi pochyłej do spadku popędu do zera, więc kochankom odechciewa się chcieć. Istnieje duża szansa, że upojeni partnerzy zamiast się kochać - po prostu usną.
Tłuste ryby - dopaminowy zastrzyk pożądania


Łosoś, makrela, sardynki, tuńczyk, śledź - te ryby koniecznie powinny się znaleźć w jadłospisie zadowolonych kochanków. Kwasy tłuszczowe omega 3: DHA oraz EPA zawarte w tłustych rybach z jednej strony powodują wzrost poziomu dopaminy w mózgu, hormonu, który ma udział w powstaniu podniecenia. Nakręcają więc najbardziej seksualny ludzki organ: mózg. Tłuszcze te wspierają ponadto ciało w tym, aby w czasie stosunku zachowało sprawność i stanęło na wysokości zadania, umożliwiając nam realizację powstałego w mózgu pożądania. Lekarze twierdzą zgodnie: "to, co dobre dla zdrowia twojego serca, jest dobre także dla twojego życia seksualnego". A nie da się ukryć, że tłuste ryby bogate w tłuszcze omega 3 działają jak balsam na system naczyniowo-sercowy, zapobiegają powstawaniu skrzepów krwi i zaburzeniom rytmu serca. Kwasy tłuszczowe z ryb pomagają nam zachować dobry humor, chronią przed chandrą i stanami depresyjnymi. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Pittsburgu wykazały, że osoby, u których poziom kwasów tłuszczowych omega 3 jest wyższy są bardziej szczęśliwe i radosne. Dobre samopoczucie może natomiast znacznie ułatwić sprawy także w sypialni. Warto dodać, że ryby są znakomitym źródłem aminokwasów, a te z kolei biorą udział w tworzeniu spermy i są jej podstawowym składnikiem. Uważa się, że spożywanie białka może zapobiegać zaburzeniom popędu seksualnego. 

http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/56,101717,15015299,orzechy-sprawna-gospodarka-hormonalna,,4.html

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.