Rynek dekoracji wnętrz w ostatnich latach zalały tanie reprodukcje fotografii. Królują przede wszystkim widoki miast i fragmenty pejzażu. Nie dajmy się nabrać na ich oryginalność i zaprośmy prawdziwą artystyczną fotografię do swoich wnętrz!
Chociaż nie każdy się z tym zgodzi, w istocie fotografię artystyczną, od tej proponowanej przez producentów dekoracji, dzieli prawdziwa przepaść. W przypadku tej pierwszej każda odbitka jest oryginalnym dziełem sztuki, natomiast druga to zazwyczaj niewiele warta reprodukcja. Fotografie komercyjne to ładne obrazki, mające na celu zaspokojenie podstawowych estetycznych potrzeb tkwiących w każdym z nas. Te zdjęcia, robione najczęściej na zamówienie dyktowane panującą właśnie modą, mają za zadanie spełnić najprostszą funkcję: być przyjemne dla oka. Pełne rozpoznawalnych symboli - takich jak czerwona budka telefoniczna, żółta taksówka, wieża Eiffla; ewentualnie zachód słońca nie posiadają zatem większej głębi, ani ukrytego przesłania. Jeżeli akurat dobrze sprzedają się ulice Amsterdamu, przygotowuje się Amsterdam, obowiązkowo z rowerem na pierwszym planie. Kilkadziesiąt tysięcy odbitek. 
Natomiast artysty moda nie interesuje. Stara się on uchwycić scenę tak jak ją widzi, z własnej unikatowej perspektywy; znaleźć tę specyficzną dla niego atmosferę, oryginalne piękno ludzi i przedmiotów. Siłą fotografii artystycznej jest właśnie to, że pokazuje więcej, niż widoczne jest w rzeczywistości, idzie dalej, zadaje otwarte pytania. Dobre zdjęcia każą nam do nich wracać, ukazują się inaczej o różnych porach dnia, nieustannie intrygują. Czasem dopiero po obejrzeniu zdjęcia zdajemy sobie sprawę, jak niesamowity jest świat, który nas otacza. Albo jak niesamowity może być.
Dlatego czy nie warto mieć fragmentu tej niesamowitości na własnej ścianie?
Zanim jednak będziemy cieszyć oczy profesjonalną, artystyczną fotografią w naszym domu, pamiętajmy o kilku ważnych zasadach:
Pierwsza z nich dotyczy zakupu. Na odwrocie zdjęcia zawsze powinien znaleźć się znak fotografa - pieczątka lub naklejka z imieniem i nazwiskiem. Zdjęcie musi być też sygnowane, czyli podpisane. Własnoręczny podpis to gwarancja oryginalności dzieła. Zwróćmy też uwagę na jakość wydruku. Obraz powinien być ostry, wyraźny, a kolory wyraziste i wiernie oddane. Jeżeli kupujemy zdjęcia u fotografa lub w specjalistycznej galerii, nie ma obaw, na pewno będziemy zadowoleni. 
Teraz pora na oprawę. Tu pojawia się problem, ponieważ w odróżnieniu od malarstwa czy grafiki, fotografia nie toleruje rozbudowanej i ekspansywnej wizualnie ramy. Czasem lepiej nawet zupełnie z niej zrezygnować na rzecz najprostszej antyramy, szczególnie, gdy zdjęcie ma duże rozmiary. Natomiast te o małych formatach można wyeksponować tak jak grafikę - dając nie tylko ramę, ale też passe-partout. Bardzo ważne, aby fotografia zawsze była za szkłem. Uchroni to papier przed niepożądanymi skutkami działania wilgoci lub ogrzewania. Często sami mamy możliwość wybrania formatu zdjęcia, dlatego może to być nawet fototapeta, która ozdobi ścianę lub meble.
Dzisiaj na rynku światowym można znaleźć sporo sklepów on-line, które mogą pochwalić się bogatą ofertą zdjęć w różnych formatach, niektóre z nich oferują również zdjęcia oprawione, choć najlepiej ramy dobierać indywidualnie do swojego wnętrza. O ile na rynku światowym takich sklepów nie brakuje (zwłaszcza w USA, gdzie fotografia od lat ma taki sam status jak pozostałe formy sztuki, tj.: malarstwo, grafika czy rzeźba), o tyle w Polsce sklepów internetowych z prawdziwie artystycznymi zdjęciami jeszcze brakuje.
Mamy owszem wiele wiele witryn z reprodukcjami znanymi na całym świecie (James Dean, Marilyn Monroe, Brooklyn Bridge, Big Ben, itp.), jednak niewiele autorskich galerii współczesnych fotografików sprzedających oryginalne dzieła sztuki. Tu wyjątkiem jest powstały niedawno sklep młodego polskiego fotografa-obieżyświata Luc'a Kordasa. Luc Store oferuje nie tylko odbitki, ale również pocztówki i plakaty. Kordas zdobywał za swoje zdjęcia nagrody na całym świecie, wystawiał prace w Broadway Gallery w Nowym Jorku, w Los Angeles, Barcelonie, Paryżu, Warszawie czy Dubaju. Jego Londyn, Nowy Jork czy Wrocław to miasta, jakich nie znamy, pełne tajemnic i ukrytych zaułków, jednak Luc świetnie oddaje również piękno i monumentalność krajobrazu. Zdjęcia Bieszczad, Sahary czy Wielkiego Kanionu będą mocnym akcentem rodzinnego salonu lub kawiarni. Co prawda ceny nie mogą konkurować z cenami sztampowych odbitek z Ikei czy tzw. plakatowni, ale też są dużo niższe od tych, które życzą sobie fotografowie sprzedający odbitki bezpośrednio ze swoich stron www, zwłaszcza ci zagraniczni. Każde zdjęcie jest podpisane i wysyłane z certyfikatem autentyczności, który świadczy o profesjonalnym podejściu do sprawy.
Co do samej ekspozycji w domu, tu trzeba się wykazać ogromnym wyczuciem. Ponieważ fotografia pod względem techniki i efektu końcowego znacznie różni się od malarstwa czy grafiki, lepiej zostawić dla niej wolną ścianę. Kontrast jaki powstanie, gdy zawiesimy ją np. obok obrazu olejnego, może być zbyt drażniący i szybko pożałujemy swojej decyzji. Ze względu na to, że fotografia będąc stosunkowo młodą dziedziną sztuki, opisującą zwykle teraźniejszość, do nowoczesnych wnętrz dobrać ją można stosunkowo łatwo, natomiast do stylizowanych już trudniej. Na pomoc przyjdzie nam wtedy fotografia martwej natury. Taka, jaką tworzy na przykład Katarzyna Karczmarz. Jej portrety przedmiotów skrupulatnie oddają ich piękno, są przy tym tak delikatne, że łatwo dobrać je do niemal każdego wnętrza.
Innym pomysłem jest zamówienie sobie profesjonalnej sesji u fotografa-artysty (niekoniecznie ślubnego) i ozdobienie ścian portretami własnej rodziny lub znanych nam miejsc.

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.