1. Aktywność fizyczna

Dobrym pomysłem mogą być wszelkiego rodzaju aktywność fizyczna: bieganie, ćwiczenia siłowe, jazda na rowerze. Ćwicząc, skup się na swoim gniewie. Użyć go jako paliwa do wysiłku. Możliwe, że po jakimś czasie zaobserwujesz, że niejako przez mięśnie uszło z ciebie ciśnienie.

2. Uderzenia w "worek treningowy"

Aby pozbyć się złości, nie musisz jednak wcale intensywnie trenować. Ujście emocjom może zapewnić też np. seria uderzanie pięścią w stół, ścianę lub fotel czy sofę. Znajdź przedmiot, który spełni rolę worka treningowego. W razie jego braku nie krępuj się poboksować z powietrzem.

3. Pognieć/ podrzyj/ zamaż kartkę papieru

Innym sposobem jest wykorzystanie kartki lub starej gazety. Możesz ją z całych sił pognieść, żeby stała się malutką kuleczką. Możesz podrzeć w drobny mak. Możesz też wziąć długopis i nikczemnie zamazać swobodnymi bazgrołami. Cokolwiek wybierzesz, wsadź w to jak najwięcej mocy, wyżyj się.

4. Krzycz, piszcz, płacz

Masz ochotę krzyczeć? Zamknij się w samochodzie i krzycz albo idź tam, gdzie wrzask nikomu nie będzie zawadzał (np. na wyludnione pole za miastem) i krzycz co siła w płucach. Masz ochotę płakać? Płacz. Piszczeć? Piszcz. Te proste techniki pomogą ci uwolnić energię złości z ciała. Zadbaj o to, by mieć odpowiednie warunki: czas i okoliczności do wykonania tych czynności.

5. Bądź w złości/ wizualizuj, że z ciebie ulatuje

Czasem wystarczy już pozwolić złości być, wytrzymać dyskomfort w bezruchu. Jeśli uznasz to za pomocne, możesz wspomóc się wizualizacjami, np. wyobrażać sobie, że ciemnym strumieniem złość ulatuje z twojej głowy w stronę nieba i z każdą chwilą masz w sobie więcej wolnej przestrzeni na inne uczucia, np. miłość, radość.

6. Korzystaj z wyobraźni


Twoja wyobraźnia stwarza też olbrzymie możliwości rozładowywania złości. Nie masz prawa używać wobec drugiej osoby przemocy w realnym świecie, ale możesz przecież przyłożyć jej miotłą w swojej wyobraźni. Jeśli agresywne zachowania wobec osób trzecich pozostaną tylko w twojej wyobraźni, nikt na nich nie ucierpi.

7. Napisz list

Chciałbyś lepiej zrozumieć swoją złość lub czujesz, że jeszcze coś ci leży na wątrobie? Napisz list. Do siebie, do osoby, która wywołuje w tobie emocje. Nie musisz go nigdzie wysyłać. Czasem wręcz jest to niewskazane. Ważne, żebyś zawarł w nim wszystko, co cię boli. Nie cenzuruj swoich słów, opisz w nim, jak się czujesz, z czym ci źle, czego nie będziesz dłużej tolerować i jak bardzo jesteś wściekły. Pisanie listu może pomóc nie tylko wyrazić emocje, ale też lepiej zrozumieć siebie, to, skąd się biorą. To pomocne, zwłaszcza, że często żyjemy, wiedząc, że nas uwiera, ale bez świadomości gdzie, co i dlaczego. Możliwe, że przeczytanie swojego napisanego już listu okaże się dla ciebie niezwykle odkrywcze. Być może znajdziesz w nim odpowiedzi, których wydawało ci się, że nie znasz.

Odroczenie reakcji: działaj dopiero, gdy zejdzie z ciebie powietrze

Nie podejmuj ważnych decyzji ani nie rozmawiaj na ważne tematy, będąc pod wpływem aktywnej złości. Poczekaj z tym, aż zejdzie z ciebie powietrze, spłynie z ciebie choć pierwsza, a najlepiej trzy fale gniewu. Inaczej możesz stracić panowanie nad sobą i powiedzieć albo zrobić coś, czego byś nie powiedział lub nie zrobił w normalnych okolicznościach. A nie o to chodzi.

Jeśli czujesz, że złość nie do opanowania zalewa cię w trakcie rozmowy czy kłótni z kimś, możesz powiedzieć: "Jestem wściekły. Wrócimy do tego tematu, jak mi przejdzie, bo teraz nie jestem w stanie rozmawiać". Komuś, kto w sposób agresywny próbuje coś z tobą uzgodnić, również możesz zakomunikować: "Widzę, że jesteś teraz bardzo zły. Porozmawiamy, jak się uspokoisz". W pożarze złości i tak nie dojdziecie do konstruktywnych wniosków, co najwyżej pokłócicie się jeszcze bardziej. Czasem już 15 - 30 minut zatrzymania toku akcji, może zapobiec wielkiej awanturze i szybko rozładować konflikt. W przypadkach, gdy złości jest więcej, warto odroczyć reakcje do jutra, do następnego tygodnia, miesiąca czy dłużej. Nie wahaj się naciskać guzika "pauza" zawsze wtedy, gdy atmosfera robi się zbyt gorąca.

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.