Pierwszą reakcją pasażerów jest totalne zdziwienie i uśmiech – śmieje się Katarzyna Paluch, która od minionego poniedziałku prowadzi autobus miejski w Szczecinku. – Dziś na pętli przy ulicy Staszica rowerzysta na mój widok był tak zaskoczony, że o mało rowerem do rowu nie wjechał.

Ale też i są powody do zdziwienia, bo w bez mała 60-letniej historii szczecineckiego przewoźnika jeszcze nigdy kobieta nie usiadła za kierownicą autobusu.



Owszem, panie pracują w administracji, w zamierzchłych czasach pracowały konduktorki, ale kierowcy – kierowniczki? – nie było. – Nasz rodzynek, da sobie radę i powinno być więcej tak ładnych pań za kółkiem – mówi pan Sławomir, pracownik KM.

- Faktycznie, nawet w słowniku nie ma żeńskiego odpowiednika słowa kierowca – mówi pani Katarzyna, którą spotykamy na zajezdni, gdy zjechała z trasy autobusem linii nr 6. I opowiada, że prawo jazdy na auta osobowe ma już od 8 lat, jeździła samochodem od dawna i całkiem nieźle jej to szło. Ale nigdy nie myślała, że zostanie zawodowym kierowcą. – Po powrocie z pracy zagranicą rozglądałam się za zajęciem i tata podpowiedział mi, aby spróbował sił w tej profesji, bo sam długo jeździł w PKS na liniach międzynarodowych – wspomina nasza rozmówczyni. – Pomyślałam, że skoro w innych miastach kobiety jeżdżą autobusami, to dlaczego ja nie miałabym sobie poradzić? Zgłosiłam się do pośredniaka na kurs prawa jazdy kategorii D, a Komunikacja Miejska zgodziła się nie zatrudnić. Na egzaminie, nie powiem, stres był, zwłaszcza, że oprócz testu i egzaminu praktycznego miałam kwalifikację na przewóz osób i rzeczy.

Już po wszystkich formalnościach, jazdach próbnych pod okiem kolegów przyszedł czas na pierwszą samodzielną jazdę. – Wszyscy bardzo mi pomagają, podpowiadają, gdzie na co powinnam uważać, gdzie jest trudny wyjazd z jakiejś uliczki, gdzie powinnam pojechać szerzej, aby się zmieścić – pani Katarzyna dziękuje za rady bezcenne dla początkującego kierowcy. Na razie jeździ na mniej obciążonych liniach, ale za to największym w KM autobusem MAN. – Siły wielkiej do kierowania dziś nie potrzeba, układ kierowniczy ma wspomaganie, „nawajhować” się drążkiem zmiany biegów też nie trzeba, bo nowe autobusy mają automatyczną skrzynię biegów – wyjaśnia. – Sama muszę tylko pamiętać o codziennej obsłudze, sprawdzeniu poziomu olejów itp.

- Pani Katarzyna absolutnie nie ma żadnych forów, taryfy ulgowej, choć koledzy kierowcy rwą się, aby jej pomagać – mówi Tomasz Merk, szef KM Szczecinek. – Już jakiś czas temu mówiłem, że chętnie zatrudnilibyśmy jedną, dwie panie na stanowisko kierowcy i cieszę się, że pani Katarzyna przeciera szlaki. Z dotychczasowych doświadczeń wiadomo, że pani za kierownicą łagodzi obyczaje, także wśród pasażerów, którzy różnie się potrafią zachowywać. Jeżdżą też delikatniej, łagodniej wjeżdżają w zatoczki, hamują i to pasażerom się podoba.

Czytaj więcej: http://www.gk24.pl/wiadomosci/szczecinek/art/9181072,pierwsza-kobieta-kierowca-w-historii-komunikacji-miejskiej-szczecinek,id,t.html

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.