Biegasz, uprawiasz jogę, a może grasz w piłkę? Aktywność fizyczna ma wpływ na twoje życie erotyczne. Pozytywny - i to bardzo. Oczywiście to układ naczyń połączonych, bo z kolei seks zwiększa twoją wydajność. Jeśli marzysz o "życióweczce" na maratonie, już wiesz, co robić przed...

Otwarte mówienie o częstotliwości i jakości zachowań seksualnych to wciąż tabu. Wyniki badań są mocno deklaratywne, a zwrócenie uwagi na problemy czy dysfunkcje seksualne, wywołuje wstyd. Tym łatwiej więc o trwałość stereotypów, które mają nikły lub żaden związek z prawdą. Przykład? Surowi trenerzy zabraniający jakiejkolwiek bliskości, seksu z partnerem czy partnerką, a nawet masturbacji. Dlaczego? Twierdzą, że taka abstynencja przyniesie korzyść w postaci lepszego wyniku. Tyle że nie ma rzetelnych badań naukowych, które potwierdziłyby teorię o tym, że aby poprawić wyniki sportowe i wydolność, należy z seksu zrezygnować. Sportowcy karmieni są też informacjami o tym, że frustrację wywołaną brakiem seksu najlepiej wyładować podczas treningu. To kolejny mit.
Dobry zawodnik, to zawodnik wypoczęty i szczęśliwy, a do tego seks może się bardzo przyczynić! Ponadto seks zwiększa poziom testosteronu, co podczas zawodów jest nie do przecenienia - wywołuje bowiem chęć dominacji i poprawia sprawność mięśni nóg. Badania publikowane w "Clinical Journal of Sports Medicine". jak również "The Journal of Sports Medicine", przeprowadzone w grupie ponad 2000 sportowców wyraźnie wskazują, że seks przed intensywnym wysiłkiem nie ma wpływu na jakiekolwiek parametry związane z próbą wysiłkową. A jeśli już - to pozytywne. Seks jest doskonałym środkiem uspokajającym przed stresującym wydarzeniem, wyciszającym i uśmierzającym ból.
Zalety sportu i jego znaczeniu w życiu seksualnym człowieka można mnożyć, ale przejdę do konkretów.

Piłka nożna - poprawia krążenie, obniża ciśnienie krwi, zalecana jest też dla chorych na cukrzycę. Panowie zmagający się z tą chorobą wiedzą, że zaburzenia erekcji są najczęstszym sygnałem problemów z cukrzycą lub zbyt wysokim poziomem cholesterolu. Granie w piłkę usprawnia naczynia krwionośne, wpływa również na krążenie w prąciu, natomiast rywalizacja, znacząco podnosi poziom testosteronu. Stężenie tego hormonu wzrasta o około 30%, co sprawia, że jednocześnie podwyższa się poziom libido, a to sprawia, że i na seks powstaje zapotrzebowanie.

Bieganie - poprawia wydolność organizmu, angażując wszystkie grupy mięśni. Dotlenia serce, obniża ciśnienie krwi i chroni naczynia krwionośne. Ukrwienie naczyń jest ważne, aby czerpać satysfakcję z seksu. Naczyniami krwionośnymi najbardziej narażonymi na miażdżycę są naczynia w prąciu, zatem sport sprzyja temu, aby je chronić i cieszyć się erekcją jak najdłużej. Podobnie u kobiet: dobre unaczynienie powoduje lepszy przepływ krwi w obrębie sromu. Bieganie doskonale redukuje stres i napięcie, które są największym przeciwnikiem seksu i uniemożliwiają radosne jego przeżywanie.

Joga działa na wielu seksualnych frontach. Redukuje poziom kortyzolu, hormonu stresu, uelastycznia ciało, poprawia sprawność i gibkość, wpływa - co szalenie istotne - na koncentrację, uważność i spokój umysłu. Te ostatnie właśnie są najbardziej znaczące, jeśli chodzi o możliwość czerpania przyjemności seksualnej i poziom libido. Brak napięcia lub umiejętność radzenia sobie z nimi, koncentracja na „tu i teraz”, oddech - kluczowy dla seksu! - to nie tylko lepsza świadomość siebie, ale niemalże cudotwórczy wpływ na seksualność. Wielu mężczyzn regularnie praktykujących jogę dostrzega poprawę w długości stosunków seksualnych i intensywności orgazmów. Nie można również zapominać o mięśniach dna miednicy - joga to doskonała metoda na ich wzmocnienie, a mocniejsze skurcze i rozkurcze mięśni wzmacniają doznania orgazmiczne.

Mówiąc o sporcie i seksie, nie można również pominąć kwestii reprodukcji. Seks w zdecydowanej większości przypadków służy do przyjemności, ale nie tylko. Jak wskazują badania publikowane w „The Journal of Sports Medicine” ćwiczenia fizyczne wpływają dobroczynnie na gospodarkę hormonalną obojga partnerów, a więc i na płodność. Kobiety otyłe, nieuprawiające sportu mogą mieć problem z zajściem w ciążę w wyniku rozregulowanego stężenia insuliny. Nadwaga może wywoływać problemy z cukrzycą, z krążeniem oraz intensyfikować ryzyko chorób jajników, które są bezpośrednią przyczyną bezpłodności u kobiet. Jeśli para stara się o dziecko, warto zadbać o aktywność fizyczną. Zbyt wysoki poziom tłuszczu u mężczyzn też ma zgubny wpływ na możliwość zapłodnienia. Stężenie plemników drastycznie spada, mają one mniejszą ruchliwość, dodatkowo pod wpływem nadwagi testosteron w wyniku przemian hormonalnych zamienia się w żeńskie hormony, czyli estrogeny, co działa negatywnie na libido, sprawność seksualną i produkcję nowych plemników. Zbyt wysoka temperatura jąder, która zauważalna jest u mężczyzn z nadwagą, wpływa na proces wytwarzania nasienia. Zdrowa dieta tu nie wystarczy - aby usprawnić krążenie, poprawić wydolność organizmu, wzmocnić mięśnie i kręgosłup - ćwiczenia są niezbędne.
Czy w finale można napisać cokolwiek innego niż stwierdzenie, że warto trenować, aby mieć udany seks i vice versa?

 http://www.msn.com/pl-pl/styl-zycia/zwiazki/trenujesz-uprawiaj-seks-a-b%C4%99dziesz-mie%C4%87-lepsze-wyniki/ar-AAfmlN0?ocid=SK2MDHP

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.