Krem sułtański - egzotyczny hit epoki socjalizmu, przeraźliwie słodki deser uwieczniony w filmie "Dziewczyny do wzięcia". Postanowiłam sprawdzić, czy dziś nadal będzie smakował mi tak, jak w dzieciństwie.



"Dziewczyny do wzięcia" (1972) to pełna gorzkiego humoru opowieść o trzech pannach ze wsi, które przyjechały do miasta w poszukiwaniu rozrywki i miłości. Na pewno wszystkim zapadła scena zajadania się kremem sułtańskim, który trzem nieśmiałym prowincjuszkom stawiają bywali w kawiarniach panowie w celu dokonania skutecznego podrywu. Problem w tym, że jedna z dziewcząt kremu nie lubi...

Ech, nostalgia! Kto pamięta desery z tamtych czasów o egzotycznych nazwach ambrozja i melba, którymi można było się zajadać w słynnych koktajlbarach? Ja już niewiele pamiętam z tamtych czasów, ale przypominam sobie te kawiarniane gablotki (jeszcze w latach 80.), w których stały pucharki z różnymi kremami, a wśród nich królował przeraźliwie słodki krem sułtański. Nigdy mnie po nim nie mdliło, jak jedną z bohaterek filmu. Wydawało mi się wówczas, że ten krem kryje w sobie nie wiadomo jaką tajemnicę, że są tam jakieś egzotyczne składniki. Takie było moje wyobrażenie, jako małej dziewczynki, a tymczasem okazuje się, że to jeden z najprostszych deserów na świecie.
Nadszedł bowiem dzień mojej zguby, gdy postanowiłam zrobić krem sułtański oraz krem waniliowy. Owszem jest to bomba kalorii, ale kto by się tym przejmował w tę jesienną słotę.


KREM SUŁTAŃSKI według przepisu z lat 60.
Składniki dla dwóch osób:
- 500 ml śmietany kremówki 36%
- 3 płaskie łyżki cukru pudru
- 4 pokruszone bezy (można się obyć bez nich)
- garść rodzynek sułtańskich
- 50 ml rumu (ewentualnie brandy)
- 3 łyżeczki naturalnego kakao
- kilka waflowych rurek do dekoracji

Przygotowanie:
Rodzynki zalać rumem i zostawić na kilkanaście minut. W tym czasie schłodzoną śmietanę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder. Następnie ubitą śmietanę należy podzielić na dwie części. Do jednej z nich dodać kakao i dokładnie wymieszać (najlepiej mikserem). Odsączyć rodzynki, ale nie wylewać rumu. Przygotować szklane pucharki. Na dno pucharków najpierw nałożyć kakaową masę, a na wierzchu przy użyciu tzw. szprycy (takiej strzykawki do nakładania kremów) nałożyć ubitą śmietanę, posypać pokruszonymi bezami i udekorować rodzynkami oraz skropić rumem. Bezy można też pokruszyć na dno pucharków. A jeśli nie macie szprycy to przygotujcie niewielki worek foliowy, nałóżcie do niego bitej śmietany, odetnijcie róg i wyciskajcie. Podawać schłodzony, ozdobiony waflowymi rurkami.


KREM WANILIOWY - wersja współczesna
Składniki dla 2 osób:
- tabliczka białej czekolady (100 g)
- 1 jajko od wolnej kury
- 100 ml śmietany kremówki (30%)
- laska wanilii

Przygotowanie:
Czekoladę należy rozpuścić w kąpieli wodnej. Przygotować trzy miseczki. Do jednej wbić białko, do drugiej żółtko a do trzeciej wlać śmietanę. Białko i śmietanę ubić na sztywno. Do żółtka dodać rozpuszczoną czekoladę, ziarenka wanilii, wymieszać i szybko dodać ubitą śmietanę, pomieszać, a na końcu dodać pianę z białka i wszystko jeszcze raz delikatnie wymieszać. Nałożyć do salaterek i wstawić do lodówki na minimum godzinę.
To była pyszna masa słodkości, po której niestety nieco mnie zemdliło w przeciwieństwie do mojej przyjaciółki, która zjadła dwa kremy sułtańskie i jeden waniliowy. Czuję przerażenie na tę myśl do tej pory, ale ona jest w ciąży to wiele wyjaśnia. Wzięła jeszcze pucharek kremu dla męża, ale wiem, że po kryjomu zjadła sama, co lepsze z lodami. Mnie nadal mdli.
Kremy się udały to pewne, ale już nigdy więcej nie zjem kremu sułtańskiego i waniliowego na raz!

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.