Zobacz, co możesz wyrzucić ze swojej kosmetyczki
Jak się okazuje wiele kosmetyków, które mamy w swoich łazienkach jest nam zupełnie niepotrzebnych. Chodzi nam oczywiście o ich działanie. Udało się nam stworzyć listę produktów, które i tak nie zapewnią nam gwarantowanych przez producenta rezultatów. Jakie to kosmetyki?

1. Olejek do skórek i paznokci

To produkt pielęgnacyjny, który ma poprawić wygląd i kondycje skórek oraz wzmocnić i nawilżyć paznokcie. Taką samą funkcję spełnia również wiele kremów do rąk, jeżeli używacie go regularnie, kupowanie wcześniej wspomnianego olejku nie ma sensu.

2. Odżywka do brwi

O ile jesteśmy w stanie uwierzyć w działanie odżywek do rzęs, to używanie kosmetyków przeznaczonych jedynie do brwi wydaje się nam nieuzasadnione. Oczywiście rozumiemy, że brwi są istotnym elementem wyglądu. Jednak bardziej uzasadnione wydaje się nam wykonanie makijażu permanentnego lub rekonstrukcji brwi w salonie kosmetycznym.

3. Maseczki do rąk

Szczególnie zimą skóra na rękach wymaga specjalnej pielęgnacji. Jednak maseczka do rąk to już przesada. Używałyśmy kilku i takie same efekty daje krem do rąk. Jeżeli nasze dłonie wymagają nawilżenia, nakładamy na nie grubą warstwę intensywnie nawilżającego kosmetyku, zakładamy bawełniane rękawiczki i kładziemy się spać. Rano dłonie są doskonale nawilżone!

4. Kosmetyki powiększające usta

Nie dajcie się oszukać! Jeżeli chcecie powiększyć usta, proponujemy udać się do lekarza medycyny estetycznej. To najbezpieczniejszy i jedyny skuteczny sposób. Zaś kosmetyki powiększające usta dają jedynie optyczne złudzenie. Wszystko dzięki zawartym w nich składnikom (mięta pieprzowa, chilli, imbir itp.), które jedynie pobudzają krążenie. Efekt niestety jest krótkotrwały!

5. Kosmetyki na rozdwojone końcówki

Niestety jedynym skutecznym sposobem na rozdwojone końcówki jest ich obcięcie. Niestety czas przestać wierzyć w mit, że serum scalające rozdwojone końcówki przywróci im dawną świetność. Na ten problem najlepszy jest okład z nożyczek!

6. Krem pod oczy

Ostatnio pojawiła się teoria, że krem pod oczy nie jest potrzeby i wystarczy krem, który nakładamy na całą twarz. Jak się okazuje produkty przeznaczone do pielęgnacji skóry wokół oczu, mają zazwyczaj słabsze działanie niż kremy do twarzy. Wszystko przez to, że skóra w tej okolicy jest znacznie cieńsza i wymaga specjalnego traktowania. My jednak wkładamy przysłowiowy kij w mrowisko i bronimy teorii, że krem pod oczy nie daje nic więcej niż tradycyjny krem do twarzy. Równie dobrze nawilża i zapobiega powstawaniu pierwszych zmarszczek.
Oczywiście ta reguła nie dotyczy osób, które mają problemy z workami pod oczami, sińcami i opuchlizną. Jednak jeżeli nie borykacie się z żadnym z wyżej wymienionych problemów naprawdę, nie ma sensu wydać pieniędzy na kolejny kosmetyk.

 http://polki.pl/uroda_cialo_artykul,10415431.html
 

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.