Istnieją wzorce zachowań osób pozostających w związku, które sprawiają, że będzie się on rozwijał albo że grozi mu powolny rozpad, twierdzi dr Lisa Fireston. Sprawdź je!
Wskazanie konkretnych przyczyn, z powodu których związki kwitną albo zaczynają się rozpadać, jest bardzo trudne. Co sprawia, że nie potrafimy utrzymać zaangażowania, wzajemnej fascynacji i bliskości, które początkowo czuliśmy? Dr Lisa Fireston, psycholożka kliniczna zajmująca się zagadnieniami związanymi z budowaniem związków, pisze: „To, do czego doszłam w swojej 30letniej praktyce, to fakt istnienia pewnych różnic wzorcach zachowań w obrębie relacji. Jedne z nich prowadzą do związku trwającego przez lata, inne tworzą jedynie jego pozory. Kiedy ludzie tworzą tego rodzaju związek jest on jedynie udawaniem prawdziwej miłości. Przedkładają oni formę nad istotę, a potem są zdziwieni, że relacja zaczyna podupadać”.
Jak zauważa Fireston, przejście z prawdziwej relacji do jej udawania następuje płynnie i trudno powiedzieć o jakimś przełomowym momencie, który mógłby alarmować nas, że właśnie zaczęło być źle. Możemy jednak wychwycić, jakie wzorce zachowań częściej pojawiają się w naszych relacjach z ukochanym. Psycholożka sporządziła listę siedmiu par możliwych strategii występujących w związku. Sprawdź, które z nich przeważają u Was. Nad czym powinniście popracować?
  • 1. Nerwowe reakcje na wszystkie informacje zwrotne vs. brak postawy obronnej i otwartość
Komunikacja jest kluczową sprawą dla zachowania bliskości w związku. Jeżeli nasza relacja jest jedynie jej udawaniem, stajemy się coraz bardziej zamknięci na prawdziwy dialog. Zamiast tego zaczynamy przyjmować postawę defensywną. Złości nas wtedy każda uwaga ze strony naszego partnera, nie chcemy przyznać mu racji. Czujemy, że musimy znaleźć odpowiedź na każdą jego uwagę. Na różny sposób karzemy go za podejmowanie prób krytykowania nas: złym humorem, krzykiem, albo milczeniem. Każde takie zachowanie jest sygnałem: „Nie chcę słuchać tego, co do mnie mówisz”.
Przeciwny sposób zachowania polega na cierpliwej próbie zrozumienia, co jest istotą informacji, którą chce przekazać nam nasza ukochana osoba. Przypuśćmy, że mówi ona: „Czuję się źle, kiedy oglądasz telewizję cały wieczór”. Możemy machnąć ręką i powiedzieć: „Daj spokój. Jestem zmęczony po pracy i potrzebuję odpocząć”. Możemy też naprawdę zastanowić się nad tym, o co chodzi drugiej stronie. Co się stało, że przyjęliśmy właśnie taki sposób funkcjonowania? Jak to wpływa na nasz związek? To, co odpowiemy drugiej stronie, będzie wtedy brzmieć zupełnie inaczej, na przykład: „Przepraszam, że czujesz się przeze mnie źle. Ostatnio, gdy wracam z pracy, jestem zupełnie wykończony. Rozumiem, że to jest dla Ciebie raniące, mimo, że tego nie chcę”.
Jeżeli czujesz, że Twój partner odbija jak piłeczkę każdą Twoją uwagę, zaczynasz czuć się coraz mniej komfortowo, gdy chcesz powiedzieć mu o swoich problemach. Związek przesuwa się wtedy w stronę pozorów.
  • 2. Zamknięcie się na nowe doświadczenia vs. gotowość do próbowania
Bycie z kimś powinno poszerzać nasz świat, a nie prowadzić do jego kurczenia. Kiedy zakochujemy się, chcemy próbować nowych rzeczy. Kiedy jednak zanika wzajemna fascynacja i nasza relacja zaczyna stawać się pozorną, zaczynamy się wzajemnie ograniczać. Nasze role stają się zbyt określone, stajemy się sztywni i automatyzujemy nasze zachowania. „Nigdy nie chodzimy do takiej restauracji”, „W soboty zawsze oglądamy filmy”. Choć może to porządkować nasze życie, może też zamykać nas na nowe doświadczenia. W końcu u partnerów rodzi się rozgoryczenie. Ustalone na początku reguły stają się zasłoną, która ukrywa, że nie ma już bliskości.
Z kolei otwartość na próbowanie nowych rzeczy pokazuje, że zależy nam na rozwoju partnera. Wspólne zajęcia, które nas nie nudzą, stanowią przestrzeń dla życia związku. Otwartość na nowe doświadczenia wprowadza do niego dużo świeżości.
  • 3. Oszukiwanie i dwulicowość vs. uczciwość i jednoznaczność
Większość z nas wie z doświadczenia, że świadomość różnicy miedzy czyimiś słowami i czynami podkopuje nasze zaufanie do tej osoby. Niestety, oszukiwanie i dwulicowość bardzo często pojawiają się w związkach. Działania, które różnią się od naszych deklaracji, to jasna oznaka tego, że bliskość jest udawana. Oszukiwanie kogokolwiek świadczy o braku fundamentalnego szacunku dla tego człowieka. Oczywiste jest to, że stanowi poważne zagrożenie dla trwałego związku.
Przeciwnym schematem działania jest szczerość. Nie jest ona prosta, bo nie chodzi też o to, żeby mówić wszystko, co pojawi się w naszej głowie. Ważna jest również wiedza o tym, jaka jest prawdziwa intencja naszej wypowiedzi. A to zakłada dużą samoświadomość.  Choć jest to trudne, jednak porzucenie tego wysiłku oznacza zgodę na powolne wchodzenie naszego związku w sferę pozorów.
  • 4. Przekraczanie czyichś barier vs. szacunek dla nich
Często opadaniu miłości w jej pozorny odpowiednik towarzyszy dążenie do stapiania się pary osób w jedną bezkształtną całość. Zaczynamy rzeczywiście widzieć siebie jako „nas” a nie jako „mnie i ciebie”. „My chcemy tam iść”; „My lubimy takie jedzenie”. Przestajemy widzieć, gdzie kończy się jedna osoba, a zaczyna druga. Przekłada się to na chęć posiadania o partnerze całkowitej wiedzy, a właściwie na „wymyślaniu go”: wymaganiu by był taki, jak o nim myślimy. Łączy się to z nadmiernym kontrolowaniem. Prowadzi do ciągłego zwiększania wymagań, a u partnera przyczynia się do wzrostu poczucia bezsilności.
Dla rozwoju związku istotne jest postrzeganie naszego partnera jako odrębnej od nas osoby, która jest dla nas bardzo ważna. Jest ona niezależna, ma swoje własne potrzeby i problemy. Wspieramy się w realizacji własnych pasji. Niezależnie od tego, czy jest to uczenie się języka, wspinaczki górskie czy pisanie książki, znajdujemy u naszych partnerów życzliwość i wiarę w to, że nam się uda. Wbrew pozorom, bliskości nie buduje się przez likwidacje tego co nas różni, ale przez szacunek dla indywidualnych cech każdego z nas.
  • 5. Współżycie seksualne: rutynowe, niezważające na pragnienia partnerów vs. dostosowane do wrażliwości każdego z nich
W relacji, która jest tylko udawaniem bliskości, zanikanie prawdziwej fascynacji musi przełożyć się także na sex. Współżycie staje się obowiązkiem, a jego formy ulegają rutynizacji. Oczywiście, na zanik satysfakcjonującego życia łóżkowego mogą mieć wpływ zewnętrzne okoliczności: przepracowanie, pojawienie się dzieci, itp... Często jednak przyczynę stanowią nasze podświadome myśli. Podpowiadają one, że partnerowi wcale nie zależy na tym, co odczuwamy. Właśnie sex powinien być przestrzenią, w której kochankowie okazują sobie największą wzajemną troskę. Jeżeli potraktujemy go jedynie jako obowiązek lub sposób zaspokojenia swojego pożądania, druga strona szybko odczyta, że nie chodzi tu o nią i o jej potrzeby. Im bardziej nasze życie seksualne będzie poszukiwaniem tego, co przynosi przyjemność każdemu z nas, będzie ono służyło budowaniu bliskości.
  • 6. Rozumienie vs. jego brak
Często mamy tendencję by widzieć naszego partnera takim, jakim potrzebujemy, żeby był. Możemy zniekształcać jego obraz nie tylko poprzez idealizację, ale również przez narzucanie na niego negatywnych cech, których on nie ma. Możemy być wobec niego skrajnie krytyczni tylko dlatego, że widzimy w nim wady innych ludzi, na przykład naszych rodziców. Jeżeli mamy problem z uszanowaniem granic między nami a naszym partnerem, możemy przypisywać mu również nasze własne cechy.
Przeciwnym sposobem zachowania jest wkładanie wysiłku w to, żeby widzieć naszego partnera takim, jaki jest naprawdę. Nie tworzymy w głowie jego karykatury ani nie wyobrażamy sobie, że jest ideałem. Utrzymywanie takiego spojrzenia jest trudne, ale możemy wyobrazić sobie, jak smutne jest poczucie, że kochana osoba nie interesuje się nami, ale swoim o nas wyobrażeniem. Musi to prowadzić do popadania relacji w pozory.
  • 7. Manipulowanie i wymaganie podporządkowania vs. traktowanie partnerskie
Każdy z nas ma w sobie instynkt samozachowawczy. Działa on również w ten sposób, że mamy skłonność do bronienia swoich korzyści. W związku przejawia się to często przez wchodzenie w swego rodzaju grę, w której chcemy, by ostatecznie jak najbardziej wyszło na nasze. Zaczynamy więc używać różnych środków by manipulować naszym partnerem. W tym celu możemy płakać, prowokować awanturę, grozić odejściem. Wchodzimy wtedy w role. Może być na przykład tak, że jeden partner rządzi i kontroluje, drugi podporządkowuje się mu. Nie musi to działać w przestrzeni całego życia związkowego: on może zdobyć pozycję „szefa” w sprawach finansowych, a ona, by móc bronić własnych interesów, kontroluje ich życie seksualne. Taki system może działać stabilnie przez wiele lat, raniąc każde z nich.
Inaczej jest gdy partnerzy mówią sobie o swoich potrzebach i pragnieniach. Unikają w ten sposób częstego błędu oczekiwania, że druga strona odgadnie nasze myśli. Szczerość pozwala na szukanie dróg pozwalających na realizacje pragnień każdej z osób bez potrzeby manipulowania sobą na różnych płaszczyznach
Szczere przyjrzenie się temu, jakie schematy realizujemy w naszym związku, może ustrzec go od powolnego rozpadu. Lisa Fireston pisze: „Bycie uważnym na wzorce zachowań pozwala na zmniejszenie napięcia, które powstaje w naszych relacjach. Możemy w ten sposób utrzymać na odpowiednim poziomie zarówno szacunek dla samego siebie, jak również wrażliwość dla drugiej osoby. W ten sposób unikamy pułapki, jaką stanowi pozorna relacja. Możemy natomiast przeżyć trudną, ale prawdziwą przygodę, jaką jest każdy związek kochających się ludzi”.

 http://charaktery.eu/artykul/id-7-wzorcow-zachowan-od-ktorych-zalezy-przyszlosc-zwiazku

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.