Jeśli dbasz o swoją cerę i nie masz najmniejszej ochoty poddawać się upływowi czasu, z ciekawością czytasz informacje o nowinkach ze świata kosmetycznego. Poszukiwanie nowatorskich rozwiązań, propozycje nowych substancji w kosmetykach,mające dać kobiecie to, czego ona oczekuje, pewnie nie raz okazują się niewypałem.
I tak cudowne składniki rodem z laboratorium NASA lub te pozyskiwane z najdziwniejszych części ciał zwierząt mogą potężnie rozczarować. Coraz częściej wraca więc temat substancji znanych od dawna, ale wziętych pod lupę naukowców raz jeszcze.

Koenzym Q10 powstaje w naszym ciele

Ubichinon, czyli rzeczony koenzym Q10, to substancja naturalnie wytwarzana przez ludzki organizm, obecna we wszystkich jego komórkach. Z tego powodu ma ona ogromny wpływ na poprawne funkcjonowanie ciała. Poprzez udział w procesie wytwarzania energii w komórkach, utrzymuje w formie serce oraz organy wymagające energii do podjęcia stałej pracy, zapewnia ochronę przed destrukcyjnym wpływem wolnych rodników, przeciwdziała odkładaniu się złogów cholesterolu w tętnicach oraz poprawia dotlenienie komórek. Organizm samodzielnie wytwarza koenzym Q10, jednak z wiekiem jego produkcja sukcesywnie spada. Najwyższe stężenie w organizmie człowieka występuje między 19 a 21 rokiem życia. Po 35 r.ż. spadek się pogłębia, by koło czterdziestki osiągnąć ok. 80% swojego pierwotnego stanu. Proces przebiega szybciej szczególnie u osób nadmiernie eksploatujących organizmy jak sportowcy, osoby pracujące fizycznie i żyjące w zanieczyszczonym środowisku.

Koenzym ma znaczenie dla zachowania młodości

Co ważne dla wyglądu skóry, koenzym Q10 przeciwdziała przedwczesnemu starzeniu, ponieważ:
  • wpływa na wzrost aktywności witaminy E, czyli istotnego przeciwstarzeniowego związku.
  • pobudza produkcję i regenerację komórek, spowalniając procesy ich starzenia się i obumierania.
  • wraz z witaminą E, zapobiega wytwarzaniu kolagenozy, czyli enzymu odpowiedzialnego za niepożądany proces rozkładu kolagenu w skórze.
  • wpływa na przyspieszenie gojenia się ran, chroni skórę przed niedotlenieniem.
  • zapobiega powstawaniu zmarszczek, przywraca cerze gładkość i jędrność.
  • przyśpiesza odbudowę naskórka poprzez stymulowanie procesu podziału komórek skóry oraz powstrzymuje utratę kwasu hialuronowego odpowiadającego za nawodnienie cery.

Koenzym Q10 można dostarczyć z zewnątrz

Można osiągnąć to na dwa sposoby — poprzez dietę oraz stosowanie specyfików na skórę, zawierających ten składnik.
Uzupełniając niedobory Q10 na talerzu, pamiętaj, że jest on wrażliwy na wysokie temperatury i jego zawartość spada podczas gotowania czy pieczenia. Im mniej przetworzona żywność, tym lepiej. Warto spożywać tłuste ryby morskie, takie jak makrela, łosoś, sardynki, śledzie, a także podroby – nerki, wątróbka. Dużo jest jego także w chrząstkach, można więc gotować zupy na kościach i przygotowywać domową galaretkę z nóżek. Należy także wprowadzić więcej olejów roślinnych (np. rzepakowy), otrąb, ziaren zbóż, brokułów i szpinaku. Do przyswojenia koenzymu niezbędny jest tłuszcz, a witaminy z grupy B (szczególnie kwas foliowy i wit. B12) są konieczne do wytwarzania tego związku przez organizm. Ze względu na swoje właściwości, stał się on również składnikiem różnych suplementów, które jednak nie przynoszą oczekiwanych korzyści. Zdecydowanie taniej i lepiej jest komponować zdrową dietę niż kupować nowe specyfiki.
Kosmetyki zawierające koenzym Q10, dostępne są w każdej drogerii. Mają one na celu od zewnątrz wygładzić zmarszczki, uelastycznić, nawilżyć i ujędrnić skórę oraz rozjaśnić przebarwienia. Zawarty w ich koenzym najczęściej pochodzi z roślin, np. z liści tytoniu lub alg. Badania w różny sposób odnoszą się do skuteczności kosmetyków z koenzymem Q 10. W 1999 roku niemieccy naukowcy wykazali, że długotrwałe korzystanie z preparatów z Q10 spłyca zmarszczki mimiczne. Następnie udowodniono jego działanie zapobiegające procesom fotostarzenia skóry, wynikającego ze szkodliwego działania promieniowania słonecznego UVA i UVB.
Przeprowadzono również eksperyment przez fundację Warentest. U 270 kobiet przez cztery tygodnie rano i wieczorem stosowano dwa rodzaje kremów: jeden był jedynie nawilżający, a drugi przeciwzmarszczkowy (poza koenzymem Q10, przebadano także inne przeciwstarzeniowe substancje) Smarowano nimi jednocześnie po jednej połowie twarzy, o czym uczestniczki testów nie wiedziały. Efekt po miesiącu? Obie połowy twarzy wyglądały tak samo.

Czy warto sięgać po kosmetyki z koenzymem Q10?

Najlepiej zweryfikować ich skuteczność podczas długotrwałej kuracji. Jeśli kosmetyki specjalnie nie pomogą, to na pewno nie zaszkodzą, ponieważ Q10 jest bardzo łagodny dla cery, polecany nawet alergikom. Natomiast warto zwracać uwagę na to, co ląduje na talerzu, jako zdecydowanie skuteczny sposób na uzupełnienie naturalnie pojawiających się z wiekiem braków Q10. Koenzym ma tak wielkie znaczenie dla urody i zdrowia, że warto pamiętać o nim codziennie.

 http://ohme.pl/lifestyle/uroda/koenzym-q10-prawdziwy-eliksir-mlodosci/

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.