Ogólna zasada jest prosta: nigdy nie jest aż tak źle, żeby nie mogło być gorzej. Potwierdzą to twoi przyjaciele, rodzice i najbliżsi. W szczerej rozmowie wyznają że każdy z nich był kiedyś w takim życiowym punkcie, który można określić krótko: zęby w ścianę. I co? I każdy z nich jakoś z tego wyszedł. Czemu więc tobie miałoby się nie udać?
Niezależnie od tego, jak ciemne są chmury, które nadciągnęły nad twoje niebo i jak się z tym czujesz, jesteś w stanie się z tą sytuacją uporać. Wystarczy, że odpowiednio zadziałasz.

5 uniwersalnych kroków, które musisz podjąć w razie życiowego kryzysu

1. Przyjmij do wiadomości, że jest jak jest 

Choćby była to prawda najbardziej brutalna, bolesna, nie ma co jej dłużej od siebie odsuwać. Nie oszukuj się, nie próbuj żyć złudzeniami, bo to nie jest metoda rozwiązania twojego problemu. A jeśli to taki problem, którego nie da się rozwiązać, trzeba nauczyć się z nim żyć. W obu przypadkach kluczem do sukcesu jest akceptacja tego, co się wydarzyło. Nie oznacza to, że mamy się cieszyć z czegoś, co w tej chwili oznacza dla nas emocjonalny koniec świata (np. właśnie odeszła bliska Ci osoba). Chodzi o wpuszczenie tego faktu do swojej świadomości, po to właśnie by zacząć go sobie „oswajać”.

2. Koncentruj się na tym co jeszcze przed tobą 

Ważnym aspektem radzeniem sobie z sytuacją kryzysową jest podejście „zadaniowe” . Trzeba powiedzieć sobie: OK, jest nieciekawie, trzeba teraz jakoś się zorganizować, stworzyć sobie jakiś plan na ten najbliższy, niełatwy czas, żeby wyjść z tego obronna ręką. Zadaj sobie cztery pytania: Co realnie mogę teraz zrobić? Jak to mogę zrobić? Czego będę potrzebowała? Kto może mi w tym pomóc (wsparcie „z zewnątrz” jest w sytuacjach kryzysowych absolutnie niezbędne, choćby ograniczało się do krótkiego SMS-a od przyjaciółki: „jestem z tobą”)?.  Od dziś wszystko będzie inaczej, ale pracuj nad tym, żeby pewnego dnia było znowu pięknie.

3. Ucz się od innych 

Nie zamykaj się na doświadczenia innych ludzi. Słuchaj o tym, jak oni poradzili sobie w trudnych chwilach, bo tak naprawdę nigdy nie wiesz co pomoże ci najlepiej przetrwać kryzys i wyjść z niego obronną ręką. Nie kieruj się dumą, wykorzystaj wiedzę, którą ktoś chce się z tobą podzielić. Sama rozmowa z kimś, kto pokonał podobne jak twoje przeciwieństwa losu, może być budująca i wzmacniająca psychicznie. Ludzie są ciągle o wiele bardziej życzliwi niż wrogo nastawieni.

4. Idz cały czas do przodu 

Bo nie ma co rozpamiętywać w nieskończoność tego, na co nie masz wpływu, czego już nie zmienisz. Stagnacja i ciągłe przeżywanie swojego cierpienia sprawi, że będzie ci coraz trudniej wyjść z emocjonalnego „dołka”.  Nie oglądaj się więc co chwila żałując tego, co się wydarzyło. Trudno, życie jest czasem bardziej kwaśne niż słodkie, od ciebie tylko zależy jak długo będziesz czuł ten smak.

5. Zrób coś dla innych 

Po to, by mocniej poczuć, że nie jesteś sam, że stanowisz część, element tego świata, który może wpłynąć na czyjś los, na czyjeś samopoczucie. Uwierz, sam poczujesz się lepiej i z większym optymizmem spojrzysz na swoją sytuację. Poza tym, to taka twoja inwestycja w przyszłość. Dobro wysłane w przestrzeń, prędzej czy później,  zawsze do ciebie wróci.
Nasze osobiste kryzysy, te większe i mniejsze są nieodzowną częścią naszego życia. Zaakceptuj więc fakt, że nie zawsze będzie różowo i wzmacniaj swoją psychiczną siłę, pracuj nad emocjami. Gdy wydaje ci się, że nie możesz zrobić nic, by było lepiej, odpuść i przeczekaj ten słabszy moment. Za chwilę znów wzejdzie słońce.

http://ohme.pl/psychologia/nie-ma-takiego-kryzysu-ktorego-sie-nie-da-pokonac/

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.