Jak po powrocie z urlopu utrzymać promienną cerę, gładkie ciało i rozświetlone słońcem włosy, a jednocześnie zminimalizować „urodowe straty”? Oto gotowy program odnowy.


Na początek: złuszczanie
Słońce, które przez kilka tygodni rozkosznie pieściło twoją skórę, pozostawiło po sobie nie tylko złocistą opaleniznę. – Do mniej pożądanych pamiątek po wakacjach należą przebarwienia na twarzy, matowy i szary odcień karnacji czy przesuszone ciało – opowiada kosmetolog Anita Bajdalska, dyrektor Odnowy Biologicznej w hotelu Aquarius SPA w Kołobrzegu. – Problemem jest też naskórek, który pod wpływem słońca staje się grubszy i twardszy. W ten sposób broni się przecież przed promieniami UV. Nic dziwnego, że po wakacjach salony i gabinety kosmetyczne przeżywają prawdziwe oblężenie – dodaje. Dlatego po urlopie trzeba zafundować skórze „generalne porządki”. A te warto zacząć od pilingu, czyli złuszczania. I to dość mocnego, które pomoże usunąć zgrubiałą, zrogowaciałą warstwę naskórka oraz sprawi, że skóra stanie się bardziej miękka i lepiej wchłonie składniki z kosmetyków pielęgnacyjnych nałożonych później. Odpowiedni piling pomoże też rozjaśnić przebarwienia i odświeżyć koloryt karnacji, a letniej opaleniźnie przywróci złocisty blask. – Skóra twarzy będzie wdzięczna za kosmetyki z kwasami owocowymi lub drobnoziarniste pilingi z dodatkiem tych kwasów. Po powrocie z wakacji warto nakładać je na skórę raz na dwa, trzy dni do momentu, aż cera odzyska ładny wygląd – radzi Anita Bajdalska. Sprawdzą się też kremy złuszczające z wyższymi stężeniami alfa- i betahydroksykwasów, które stosuje się codziennie wieczorem zamiast zwykłego kremu na noc. Do złuszczania ciała wybierz pilingi z gruboziarnistą solą morską, mielonymi pestkami owoców lub cukrem z trzciny cukrowej. 

Woda potrzebna od zaraz
Jednym z największych problemów, z którymi twoja skóra musi się zmierzyć po wakacjach, jest przesuszenie czasem prowadzące do odwodnienia. – Duet słonej lub chlorowanej wody i promieni słonecznych dosłownie wyciąga wilgoć z naskórka. Dlatego po urlopie można zauważyć, że bruzdy na twarzy stały się bardziej widoczne, zmarszczki zaś głębsze – tłumaczy Anita Bajdalska. Kolejnym etapem letniej regeneracji powinno więc być nawilżanie: zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz (skóra, co prawda, traci wilgoć przez naskórek, jednak czerpie ją przede wszystkim z wnętrza organizmu). Dlatego oprócz wody włącz do codziennej diety tabletki z olejem z wiesiołka lub z ryb poprawiające nawodnienie skóry.
Porcja odżywiania
Kiedy już zadbasz o napojenie skóry, powinnaś ją nakarmić, czyli dostarczyć jej składników, które odbudują lipidową warstwę ochronną i pobudzą powstawanie nowych włókien podporowych, czyli kolagenu i elastyny. To właśnie one są odpowiedzialne za jędrność i gładkość cery. – Słońce przyspiesza proces starzenia się skóry poprzez niszczące działanie wolnych rodników na kolagen i elastynę – opowiada Anita Bajdalska. – Po lecie przydadzą się kremy, maseczki i serum z peptydami, witaminą C czy ramnozą: składnikami, które wspomogą odbudowę włókien podporowych – dodaje. Kosmetyki te najlepiej stosować jako kurację przez miesiąc lub dwa, nakładając na twarz rano i wieczorem, pod krem. Z kolei ciało wyposażone w mniejszą niż twarz ilość gruczołów łojowych potrzebuje wzmocnienia warstwy lipidowej. Skuteczne będą więc balsamy, masła i maski do ciała z masłem karite, kwasami omega, olejami roślinnymi, np. z siemienia lnianego czy oliwą. Sprawdza się też mocznik w stężeniach powyżej 10 proc. Takie kosmetyki – dostępne w aptekach – mają bardzo gęstą konsystencję. Dlatego najlepiej nakładać je wieczorem, na godzinę lub dwie przed pójściem spać, tak by składniki zdążyły się wchłonąć, a nadmiar tłustego preparatu można było usunąć papierowym ręcznikiem.

Natłuszczanie
Choć zdrowa, gładka i jędrna skóra powinna być zarówno odpowiednio nawilżona, odżywiona, jak i natłuszczona, to dermatolodzy radzą ostrożnie korzystać ze zbyt tłustych kosmetyków. – Mają silne działanie komodogenne (zatykają pory), dlatego mogą powodować powstawanie zaskórników i krostek oraz wzmagać nadprodukcję sebum – ostrzega Anita Bajdalska. – Jednak po lecie, kiedy skóra jest mocno wysuszona, spierzchnięta lub się łuszczy, są niezastąpione – stwierdza. Zwłaszcza gdy chodzi o ciało. Kosmetyki zawierające emolienty i oleje, np. z awokado, sezamu, orzechów macadamia, po wmasowaniu w skórę otulają ją cienką warstwą, tzw. filmem, który zapobiega utracie wilgoci oraz wspomaga wnikanie cennych składników w głąb naskórka. – Oleje i olejki najlepiej stosować po kąpieli, na lekko wilgotną, rozgrzaną skórę. Dzięki temu łatwiej „stopią” się z naskórkiem – radzi Anita Bajdalska. 

Czas na dodawanie blasku
Szara, matowa cera z przebarwieniami zamiast promiennej i złocistej opalenizny? To, niestety, dość częsty powakacyjny widok. Twoja skóra potrzebuje kosmetyków o działaniu rozjaśniającym, rozświetlającym i pobudzającym mikrokrążenie w naskórku (to zapewni jej zdrowy koloryt). Poszukaj serum z wysokim stężeniem witaminy C i kofeiny. Rozświetlające działanie mają też witamina A w postaci retinolu i kwasy owocowe. Kosmetyki nakładaj na skórę raz dziennie, najlepiej rano, zabezpieczając skórę kremem z filtrem UV, najlepiej powyżej 15 SPF. 

Włos ma głos
Podczas wakacji słońce pięknie rozjaśniło twoje włosy, stały się pełne blasku i witalności? Zadbaj, by po powrocie z urlopu nadal tak wyglądały. – Najczęstszym problemem pasm, które zbyt często korzystały z morskich i słonecznych kąpieli, jest utrata blasku oraz przesuszenie – mówi Anita Bajdalska. – Poza tym zwykle są zniszczone końcówki włosów (m.in. od częstego wycierania ich ręcznikiem), dlatego po powrocie z urlopu warto odwiedzić fryzjera i podciąć końce. Fryzura będzie się lepiej układać, a zabiegi pielęgnacyjne staną się skuteczniejsze – radzi. Poszukaj odżywek i masek z ceramidami, aminokwasami i cukrami, które uzupełnią uszkodzone łuski włosa, wzmocnią go i wygładzą. Skuteczne, zwłaszcza przy długich pasmach, są kompresy z olejków, np. arganowego, macadamia czy marula. Po umyciu głowy wmasowuje się je w wilgotne jeszcze pasma. Następnie głowę owija się folią oraz ręcznikiem i podgrzewa suszarką. Po 15–20 minutach włosy trzeba ponownie umyć. 

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.