Można mieć pretensje o niedopilnowane dzieci, kolejne spóźnienie się na umówione spotkanie, skarpety niedbale rzucone na środku pokoju, brak prezentu w rocznicę ślubu albo jawne zlekceważenie naszej prośby. Można kogoś obwiniać o to, że o czymś zapomniał, czegoś nie zrobił lub odwrotnie – zrobił, choć nie powinien. W każdym związku toczy się gra pt. „to twoja wina”, a każdy z graczy mniej lub bardziej świadomie zbiera punkty, zalicza upomnienia, a gdy humor wybitnie nie dopisuje, to nawet i nagany. Są jednak rzeczy, o które nawet najbardziej zacięci gracze pretensji mieć nie powinni, bo to wbrew zasadom wszelkim i dobru relacji wybitnie nie służy.

Stres w pracy

Winienie ciebie za stres w JEGO pracy to tak jakby Eskimosi mieli pretensje o upały w Afryce. Przecież to nie ty wydajesz mu służbowe polecenia, nie ty masz wymagania, co do efektywności wykonywanych zadań, nie ty wyznaczasz terminy i przydzielasz (lub nie) premie. Życie zawodowe należy oddzielić grubą krechą od osobistego i postawić wyraźne granice. Przynoszenie do domu złych emocji i wyżywanie się na domownikach z powodu niepowodzeń w pracy, nie spowoduje rozwiązania kłopotów i tego, że stres zniknie – wręcz przeciwnie, dołoży tylko dodatkowych problemów i frustracji.

Niespełnione marzenia

To bardzo wygodne wyjście z sytuacji – nie spełniłem swoich marzeń przez ciebie, to ty ponosisz winę, na ciebie zrzucam całą odpowiedzialność. Łatwiej jest mieć przecież pretensje do kogoś niż do samego siebie, prawda? Nie daj sobie jednak wmówić, że to prawda – jeśli ktoś czegoś naprawdę chce i o czymś gorąco marzy, to nic i nikt go nie powstrzyma przed realizacją celu! Marzenia same się nie spełniają – czasami potrzeba do tego ogromu pracy i wysiłku. Może komuś zabrakło determinacji?

Twoje potrzeby i uczucia

Wszyscy czegoś chcemy, czegoś w danym momencie potrzebujemy. Czasami w związku potrzeby twoje i partnera nieco się rozmijają, ale nie oznacza to, że można mieć o to pretensje – zamiast bezsensownie się obwiniać spróbujcie znaleźć rozsądny kompromis. Podobnie jest z uczuciami – nawet jeśli nie zawsze są one zrozumiałe dla drugiej strony i czasami wydają się irracjonalne, to nie do końca mamy nad nimi kontrolę (ach, te hormony!). Zamiast wymówek i pretensji przyda się odrobina zrozumienia, cierpliwości, a czasami po prostu duży przytulas i bycie obok.

Popełnione błędy

A kto ich nie popełnia! Każdy z nas ma na koncie niemałą ich ilość, a pewnie jeszcze co najmniej drugie tyle przed sobą. Zamiast szukać winnego w partnerze, lepiej wyciągnąć odpowiednie wnioski na przyszłość i odrobić lekcje, jakie daje nam los. Nie daj sobie wmówić, że błąd partnera jest twoim błędem i to ty ponosisz odpowiedzialność – to z jego strony próba wybielenia siebie i zrzucenia winy na kogoś innego, a że jesteś najbliżej i pod ręką, to wypadło na ciebie. Bardzo nieładna i niedojrzała zagrywka.

Choroba

W szczęściu i w nieszczęściu, w bogactwie i w biedzie, w zdrowiu i w chorobie – czy nie taki powinien być związek dwojga kochających się ludzi? Jeśli partner ma do ciebie pretensje o chorobę, to albo jest nieczułym draniem, albo nie dojrzał do relacji z drugim człowiekiem. Kochający partner w sytuacji choroby służy wsparciem, pocieszeniem, radą i pomocą, a jedyne pretensje, jakie może mieć, to pretensje do losu.

Twoja rodzina

Rodziny się nie wybiera- nawet jeśli twoja osobista nie wygląda jak z obrazka, to nie wszystko potrafisz w tej kwestii zmienić. Możesz jedynie zadecydować o tym, jak będą wyglądać twoje i twojego partnera relacje z bliskimi ci osobami, na ile „wpuścisz” ich do waszego związku i wspólnego życia. Jeśli robisz, co możesz, starasz się i stawiasz jasne granice, to pretensje są bezzasadne – na osobowość i charakter innych nic nie poradzisz. Albo partner przyjmuje cię z dobrodziejstwem inwentarza, zaakceptuje i nauczy się tolerować twoich bliskich (uwaga, ta zasada działa także w drugą stronę!), albo czeka was nieustanna przepychanka, kłótnie i sprzeczki.

Wszystko, nieustannie i bez przerwy

Jeśli partner obwinia cię o wszystko, zawsze ma jakieś pretensje i żale, to z pewnością nie jest w porządku. Wieczne obwinianie jednej osoby za każde zło tego świata i każdą osobistą porażkę to oznaka poważnych problemów. I to nie twoich, tak dla jasności! Porozmawiaj z partnerem i wyjaśnij otwarcie, co czujesz i co chciałabyś zmienić, a jeśli to nie naprawi sytuacji, może warto poszukać kogoś, kto dla odmiany będzie widział w tobie same dobre rzeczy i źródło szczęścia? Przecież właśnie na to zasługujesz!


Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.