Kto twierdzi, że szczęśliwy jest ten, który ma w życiu wszystko, o szczęściu chyba za wiele jednak nie wie. Tak, dobrze przeczytałaś – nie chodzi o to by mieć wszystko, ale by z tego wszystkiego, co dookoła nas wybrać to, co NAPRAWDĘ jest najważniejsze, oddzielić ziarna od plew i ustalić swoje priorytety. Bycie szczęśliwym to prawdziwa sztuka – sztuka rezygnacji!
Nie brzmi dobrze to słowo, prawda? Rezygnacja kojarzy nam się raczej negatywnie, ze stratą, porażką, a nawet poddaniem się.  Ale dobrze się zastanów, czy czasami nie ma w tym racji i czy jeśli nie odpuścisz tych kilku rzeczy, nie poczujesz się choć odrobinę szczęśliwsza.  Dla własnego szczęścia zrezygnuj zatem z:

Z negatywnych emocji

Zazdrość, nienawiść i palący od środka żal to trio, które skutecznie utrudnia nam odczuwanie radości z życia. Nie zazdrość innym – niech ich sukcesy nie będą dla ciebie powodem do złych emocji, a jedynie motywacją. Pozbądź się nienawiści – wybacz to, co było złe, zostaw za sobą, idź naprzód z czystą kartą. Nie żałuj i nie rozpamiętuj tego, co być mogło, a nie jest, co stało się, a nie powinno- wszystko jest po coś, prędzej czy później przekonasz się, jaki miało cel.

Z perfekcji

Czy już nie wspominałyśmy kiedyś, że perfekcja tak naprawdę nie istnieje, a mit o niej to zło? Nie wierz w te wszystkie idealne opowieści, „wyfotoszopowane” zdjęcia i ekstatyczne posty na fejsie – prawda może być zupełnie inna! Nie oglądaj się na innych, dawaj z siebie wszystko i ciesz swoimi osiągnięciami- nawet jeśli nie zawsze są idealne i bez skazy.

Z miliona zajęć

Czy naprawdę musisz tyle pracować, angażować się w kilka projektów na raz, ciągnąc trzy sroki za ogon? A może warto coś odpuścić, dać sobie nieco więcej przestrzeni, złapać oddech? Nie musisz zasuwać całe dnie, chwila odpoczynku i przyjemności nie zrobi z ciebie lenia. Zamiast narzekać na nawał zajęć poukładaj wszystko tak, by ograniczyć stres i dać sobie więcej luzu.

Z bycia świętą

Maren są szanse na pojawienie się anielskich skrzydeł i aureoli nad twoją głową, więc odpuść sobie wieczną poprawność, ciągłe pilnowanie się i zgrywanie świętej. Masz ochotę tupnąć nogą, puścić wiązankę pod nosem albo nawrzucać komuś, komu od dawna się należało? Dalej, wyrzuć z siebie to, co na wątrobie ci leży, pokaż swoją ludzka twarz!

Z altruizmu 24h/dobę

Wszystko dla wszystkich, a co dla samej siebie? Niewiele. A tak być nie może, trzeba czasami być egoistką, postawić siebie na pierwszym miejscu, zadbać o własne potrzeby i pragnienia. Proste ćwiczenie – gdy ktoś kolejny raz zwraca się do ciebie z prośbą, zamiast nawykowego potakiwania, kręć głową w prawo i w lewo i powiedz „przykro mi, tym razem nie mogę”. W razie potrzeby ćwiczenie powtórz, aż twój rozmówca nie zrozumie, czym jest asertywność.

Z toksycznych przyjaciół

Z takich, którzy niczym wampiry wysysają a ciebie cała energię i radość życia, którzy biorą cię za pewnik, nie dając nic w zamian, którzy wykorzystują twoje dobre serce i uczynność. Zrezygnuj z tych relacji lub ogranicz je do minimum, a w zamian postaw na spotkania z osobami, które motywują, wspierają i sprawiają, że masz uśmiech od ucha do ucha.

Ze złych związków

Takich, w których miłości już dawno nie ma, a czułość pojechała na wakacje, z których nie zamierza wrócić. Z takich, w których brak szacunku i wsparcia ze strony partnera, za to jest od groma pretensji, awantur i zazdrości. Ze związków, w których rządzi ten, który ma więcej pieniędzy, większą władzę lub mocniejszy prawy sierpowy. Z takich, w których jesteś nieszczęśliwa, a na widok partnera zamiast motyli w brzuchu odczuwasz smutek, zniechęcenie lub strach.

Z kontrolowania wszystkiego

Wszystkiego doglądasz, wszystko kontrolujesz, zawsze trzymasz rękę na pulsie i wiesz, co w trawie piszczy. Przypominasz, powtarzasz, prowadzisz terminarz i o niczym nie zapominasz. Wpadka? Dla ciebie to nie do pomyślenia, zawsze masz plan B, a nawet C iD. Pytanie tylko – po co? Przestań się tak stresować i ustawiać wszystko i wszystkich dookoła. Mąż o czymś zapomniał? Dzieci nie zrobiły zadania do szkoły? W pracy współpracownik nawalił? Przestań brać odpowiedzialność za ich niedociągnięcia, traktować jak niezdolnych do odpowiedzialności i załatwiać za nich ich sprawy.

Z pierdół, które cię wkurzają

Wkurzasz się za każdym razem, gdy musisz zatankować, do białej gorączki doprowadzają cię zakupy w zatłoczonym markecie, wprost nienawidzisz niedzielnych obiadów u teściowej, albo irytuje cię zbyt wysoka półka w kuchni? Zrezygnuj z tego! Poproś partnera, by za ciebie uzupełniał paliwo, zakupy rób przez Internet lub w inny niż dotychczas dzień, teściową zaproś do siebie, a na wysokiej półce ustaw te rzeczy, z których najmniej korzystasz. Czasami najprostsze rozwiązania są najtrudniejsze do zauważenia, a potrafią wiele zmienić.

Z lenistwa

Kochana, lenistwo od czasu do czasu jest zalecane, ale ciągłe płaszczenie tyłka, zażeranie chipsów na kanapie i odkładanie wszystkiego na mityczne potem, to już sytuacja patologiczna! Rusz swoje cztery litery, idź na spacer, zacznij uprawiać jakiś sport, włącz sobie Chodakowską albo wyjdź do ludzi, na spotkania z innymi. Bądź energiczna i dynamiczna, a poczujesz się szczęśliwsza, gwarantuję!

http://ohme.pl/lifestyle/chcesz-byc-szczesliwa-naucz-sie-rezygnowac/

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.