Trzech bardzo szczerych mężczyzn w różnym wieku rozmawiało z portalem galmour.co.uk o seksie. Ich historie świetnie pokazują to, jak z biegiem lat zmieniają się w tym względzie męskie oczekiwania.

Seks 20-latka z perspektywy Toma

Kiedy miałem 23 lata zaliczyłem pierwszą przygodę na jedną noc. Początkowo czułem się jak pan życia, któremu spełniają się marzenia. Właśnie tak powinien wyglądać seks 23-latka - szalony, beztroski z dokładnie taką kobietą. Ale to było tylko wyobrażenie...
W rzeczywistości po długiej i szczegółowej opowieści dowiedziałem się, że jej pełne piersi były wynikiem ingerencji chirurgicznej. A seks, do którego w końcu doszło był zakłócany chichotem współlokatorek, które w międzyczasie wróciły do domu i zobaczyły męską parę butów w przedpokoju. Rano pokonany przez kaca wymiotowałem w jej kuchni. Nigdy więcej jej nie zobaczyłem.

Ten godny pożałowania incydent pokazuje, jaki problem mają młodzi faceci mający 20-kilka lat. Wydaje się im, że skończył się szalony, nieopierzony seks nastolatków, a zaczął ten dojrzały. Chcą być wirtuozami sypialni, ale nie wiedzą o seksie wystarczająco dużo (kiedy miałem 20-kilka lat miewałem problemy z rozpinaniem damskich staników i zdarzyło mi się zasnąć podczas gry wstępnej... Serio). To jedyny czas, kiedy eksperymenty i seksualna rozwiązłość są akceptowane. Żyjesz pod ciągłą presją, by twoje życie seksualne było bogate, ekscytujące i szalone.

Na szczęście z biegiem czasu priorytety się zmieniają i zaczynamy rozumieć, że śmieszne seksualne historie nie są tymi najprzyjemniejszymi. Wiemy, że seks ze stałą partnerką jest dużo lepszy od wyskoku na jedną noc, bo bliskość z drugą osobą znacznie poprawia jakość stosunku. Zamiast dziwnych eksperymentów lepiej porozmawiać z partnerką o jej oczekiwaniach. Będąc po dwudziestce zaczynamy to rozumieć, ale dopiero po przekroczeniu trzydziestki wiemy, jak czerpać z tej wiedzy przyjemność.

Seks 30-latka z perspektywy Iana

Trzydziestolatek chce tego samego, co facet w każdym wieku: seksu częstego i zróżnicowanego (wystarczy przenieść się pod prysznic, albo kupić nową bieliznę). Nie potrzebujemy wiele do szczęścia. Jeśli chcesz sypiać z trzydziestolatkiem, pamiętaj o dwóch rzeczach. Jedna ma związek z psychiką, druga z fizycznością.

Jeśli chodzi o cielesność – po przekroczeniu trzydziestki można zauważyć pewne... pogrubienie u mężczyzn. Jak wielu moich znajomych, tak i ja przybrałem nieco na wadze, co oznacza, że niewiele zostało mi z dawnej seksualnej energii i gracji. Jeśli chcesz wiedzieć, jak to jest kochać się (tak to nazywam) z tymi dodatkowymi kilogramami, owiń się w pasie ośmioma torebkami mąki, a potem spróbuj zataczać biodrami koła, jakbyś ćwiczyła hula-hop. To może być męczące, więc będziemy wdzięczni za odrobinę pomocy z waszej strony. Drogie panie, nie bójcie się i wskakujcie na nas.

Pod względem psychologicznym, wielu mężczyzn w tym wieku dopada kryzys egzystencjalny. Po trzydziestce w męskiej psychice pojawia się widok cienia śmierci. To moment kiedy mężczyzna zaczyna zadawać sobie pytania „Co robię ze swoim życiem?”, „Kim jestem?”.

Trzydziestolatek po akcie potrzebuje towarzystwa, by ukoić swoje lęki. Może się zdarzyć, że to nie twojego towarzystwa będzie pożądał. Poznasz to po tym, że będzie zimny, dziwny, odległy. Ale może się okazać, że właśnie wtedy dojdzie do wniosku, że to ty jesteś tą jedyną osobą, z którą on już na zawsze chce dzielić życie. I nigdy, przenigdy nie będzie chciał żebyś zniknęła. Ja tak pomyślałem po pierwszej nocy spędzonej z moja żoną.

Seks 40-latka z perspektywy Tobbiego

Wraz z upływem lat wiele się zmienia w życiu. Jedną z tych rzeczy jest to, że mówisz mniej o seksie. Kiedy masz 20 lat, opowiadanie kolegom o swoich fantazjach erotycznych z 18-latką w roli głównej jest normalne – przynajmniej takie było za moich czasów. Ale kiedy masz 40 lat staje się to niesmaczne. Ojcowie nastoletnich córek będą wiedzieli o czym mówię.

Dobra wiadomość jest taka, że również mniej myślisz o seksie. Mogłoby się wydawać, że spadające libido będzie problemem, ale okazuje się wyzwalające. Pisarz Kingsley Amis powiedział, że mieć 20 lat, to jak być kozą na uwięzi. Po czterdziestce ta koza zrywa się z niewoli i zaczyna biec i jest to wielka ulga.

Oczywiście nie każdy facet zachowuje taki optymizm. Kilku moich przyjaciół oszalało. Kupili sobie Porsche, porzucili matki swoich dzieci i uciekli z kobietami o połowę od siebie młodszymi. Czy moja żona i ja nadal uprawiamy seks? Tak, oczywiście. Jak często? Oczywiście nie tak często, jak 15 lat temu, ale częściej niż możecie sobie wyobrazić. Pod tym względem jestem szczęściarzem. Caroline jest inteligentna i zabawna.

Myślę, że to jest sposób na udane małżeństwo – być z kobietą, która ci imponuje w każdy możliwy sposób. Wciąż nie mogę uwierzyć, że ta kobieta pozwala mi ze sobą sypiać. I to jest świetne uczucie.


Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.