Nie wyobrażamy sobie bez nich Wigilii, ale w ciągu roku jemy mało. Dietetycy przekonują, że dobrze byłoby zwiększyć tę ilość dwukrotnie.
Do tego, żeby jeść ryby przekonują nas liczne badania naukowe, z których wynika, że w krajach, w których je się dużo ryb ludzie żyją dłużej i rzadziej chorują na serce oraz nowotwory.
Oto lista powodów, dla których powinniśmy jeść ryby przynajmniej 2, a najlepiej 3 razy w tygodniu. Nie musi to być drogi łosoś, bo równie cenny jest stosunkowo tani śledź czy makrela. Gatunki morskie mają więcej zalet, ale równie wartościowe są również ryby z naszych stawów i rzek.

1. Chronią przed chorobami układu krążenia

Zmniejszają stężenie trójglicerydów, krzepliwość krwi, obniżają ciśnienie i powodują wzrost dobrego cholesterolu HDL. Naukowcy zauważyli, że u pacjentów cierpiących na niebezpieczne zaburzenia rytmu serca, dieta rybna zmniejsza ryzyko nagłego zgonu oraz arytmii.

2. Zapobiegają otyłości

W 100 g mięsa ryb znajduje się od 70 do 200 kcal. Większość jest więc mniej kaloryczna niż wołowina, wieprzowina a nawet niektóre części kulinarne drobiu. Zawarty w nich potas umożliwia usuwanie nadmiaru wody z organizmu (ważne przy odchudzaniu), a kwasy omega-3 zapobiegają wytwarzaniu w tkance tłuszczowej nadmiaru hormonu leptyny, co ułatwia jego spalanie. Z kolei jod przyspiesza przemianę materii.

3. Poprawiają wygląd skóry

Zawarte w rybach witaminy A i E są silnymi antyoksydantami, które opóźniają procesy starzenia. Dodatkowo witamina E opóźnia rogowacenie i zapobiega pojawianiu się wyprysków. Kwasy tłuszczowe omega-3 pomagają utrzymać właściwe nawilżenie skóry, przez co zapobiegają zmarszczkom.

4. Działają antydepresyjnie

Ryby słodkowodne zwiększają objętość tzw. istoty szarej w tych obszarach mózgu, które odpowiadają za nastrój. Morskie z kolei zwiększają poziom serotoniny - hormonu szczęścia.

5. Poprawiają wzrok

To również zasługa witaminy A. Jest ona niezbędna do funkcjonowania i odnowy tkanki nabłonkowej. Od niej zależy prawidłowa struktura i funkcje oka, a tym samym zdolność poprawnego widzenia. Zawarty w rybach selen chroni przed zaćmą, a cynk pomaga oku szybko przyzwyczaić się do ciemności.
Kwasy omega-3 korzystnie wpływają również na siatkówkę oka i zapobiegają stanom zapalnym naszych oczu i spojówek. Zbadano, że dzieci matek, które w czasie ciąży jadły dużo ryb miały lepszy wzrok niż ich rówieśnicy.

6. Poprawiają inteligencję, zapobiegają demencji

Udowodniono, że kwasy tłuszczowe w które obfitują ryby, przenikają z pokarmu matki do organizmu płodu i korzystnie wpływają na rozwijający się mózg dziecka. Z kolei osoby dorosłe, jedząc regularnie ryby poprawiają pracę mózgu i spowalniają zachodzące w nim procesy degeneracyjne.

7. Wzmacniają odporność

Zawdzięczają to selenowi, miedzi i kwasom omega-3. Selen jest potrzebny, aby organizm wytwarzał odpowiednią ilość przeciwciał  zwalczających bakterie i wirusy. Miedź działa antybakteryjnie, a kwasy tłuszczowe omega-3 działają przeciwzapalnie.
Niektórzy lekarze twierdzą, że jedząc 100 g ryby 3 razy w tygodniu możliwe jest nawet złagodzenie objawów reumatoidalnego zapalenia stawów i zmniejszenia dawki leków, które mają szereg niekorzystnych skutków ubocznych.

8. Zapobiegają anemii

W mięsie ryb znajduje się sporo żelaza w postaci hemowej, czyli najlepiej przyswajalnej przez organizm. Pierwiastkowi temu towarzyszą inne, np. cynk, magnez, które również mają wpływ na tworzenie się czerwonych ciałek krwi w naszym organizmie.
Osoby ze skłonnością do anemii powinny szczególnie pamiętać o tym, aby danie rybne zawsze jeść z porcją warzyw bogatych w witaminę C - świetna jest kapusta, papryka, natka pietruszki.

9. Działają antynowotworowo

Istnieje coraz więcej dowodów na to, że zwiększone spożycie ryb, głównie morskich może ograniczyć ryzyko powstania nowotworu. Rybie tłuszcze zapobiegają i pomagają zwalczać stany zapalne, które są jednym z najważniejszych czynników mogących wywołać w organizmie proces nowotworowy. Przypuszcza się, że składniki ryb zapobiegają również ekspresji genów, które pobudzają aktywność nowotworu.

10. Zapobiegają  cukrzycy typu II

Naukowcy z Uniwersytetu Wschodniej Finlandii w Kuopio udowodnili, że osoby, mające duże stężenie kwasów omega-3 we krwi, sporadycznie zapadają na cukrzycę. Dobrym źródłem tych kwasów są: łosoś, pstrąg tęczowy, sielawa, leszcz, śledź, sardela, sardynka i makrela.

 http://www.msn.com/pl-pl/kuchnia/wiadomosci-o-zywieniu/chcesz-mie%C4%87-dobry-wzrok-serce-mocne-jak-dzwon-i-p%C5%82aski-brzuch-w%C5%82%C4%85cz-ten-produkt-o-swojej-codziennej-diety/ar-AAltbbz?ocid=SK2MDHP

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.