Kiedy pada hasło: wspomnienia z dzieciństwa, wydaje się nam, że pamiętamy wszystko, dosłownie. I tę sukienkę z falbanką, i ten dzień, kiedy tak bardzo rozbolał nas brzuch, ukochanego misia i to, że dziadek pachniał landrynkami. Jednak w rzeczywistości, jest zupełnie inaczej. Pamiętamy tylko wybrane momenty, te szczególnie ważne lub te, które przyprawiły nas o gęsią skórkę. Pamiętamy też nasz pokój, ukochaną zabawkę, zapach naszego domu.
Czy zatem jest sens budować w maluchu „piękne wspomnienia” – te które uważamy za cudowne, jako dorośli? Oczywiście, że tak.

www.elies.pl / Fot. Materiały prasowew
www.elies.pl / Fot. Materiały prasowe

Co pamiętamy?

Pierwsza myśl jaka przeszła piorunem przez naszą redakcję, to sprawdzić, co nam zapisało się w pamięci, jako te najważniejsze chwile… Co pamiętamy najczęściej?
Miejsca:
💗”Pamiętam, że gdy byłam mała uwielbiałam chodzić do mojej koleżanki – i uwaga – choć nie przepadałam za nią szczególnie, ani za jej zabawkami, miała coś, co mnie ciągnęło – piękny bujany fotel, poduszkę w kształcie truskawki i słone paluszki „bez okazji” :) Mój tradycyjny tapczan po polsku przegrywał w przedbiegach”.
💗”Mój pokój, zdecydowanie. Miałam taką szufladę pod łóżkiem – centrum wszechświata. Wszystkie skarby tak ukrywałam”.
💗”Ale się nie śmiejcie! Pamiętam, jak kiedyś dostałam słodycze na święta i moja siostra odgrażała się, że wszystko mi zje… W panice musiałam je ukryć (bo jak wiecie lubię słodycze…). Miałam taki wysoki regał w pokoju, który u góry miał ozdobę, taką listewkę – więc wrzuciłam wszystko na górę i… zapomniałam. Gdy na następne, wielkanocne święta znajdujesz siatę pękatą od czekoladowych mikołajów i masz kilka lat – bezcenne!”.

cc 103 c1 20160405
www.elies.pl | Fot. Materiały prasowe

💗”Ja najlepiej pamiętam stół kuchenny mojej babci. Zawsze kojarzy i się z wakacjami i leniwymi śniadaniami”.
💗”Moje łóżkooo! To w którym marzyłam o Grzesiu z 1a… i to samo, w którym pod kołdrą podczytywałam podkradzione kryminały mamy :) No i nie tylko, te wszystkie łzy wylane za nimi, mężczyznami mojej bardzo wczesnej młodości. Zdecydowanie moje wspomnienia mieszkają w moim łóżku, w pościeli z lekko spraną już kratę, którą mama ma do dziś…”.

sesja 10 (3)
www.elies.pl | Fot. Materiały prasowe

Szczegóły:
💙 złota kłódka z pamiętnika z kolorowymi karteczkami,
💙 ukochana piżama z foką,
💙 półka  z książkami (nie wiem dlaczego?),
💙 miałam taką „chińską” sukienkę ze ściągaczem… wszyscy je mieli, była granatowo-biała, ale nie mogę sobie jej całej przypomnieć
💙 moje biurko, które tata pomalował dla mnie na różowo

E0904_G1
www.elies.pl | Fot. Materiały prasowe

💙 mojego misia w paski
💙 nigdy nie mogłam spać na górze piętrowego łóżka!
💙 nie dosięgałam na półkę z magnetofonem
💙 krzesło na kółkach! najważniejsze
💙 dywan z ulicami
💙 jak z bratem zbiliśmy lustro, skacząc między łóżkami. Było w drewnianej oprawce… ale była awantura. Tak i było nam wtedy podczas skakania, co czegoś bardzo potrzebne, ale już nie pamiętam…

Fot. Materiały prasowe
www.elies.pl | Fot. Materiały prasowe

Fakty

Wczesne dzieciństwo zaczynamy „tracić” w pamięci około siódmego roku życia, nie oznacza to jednak, że ten okres będzie stanowił wyrwę we wspomnieniach – sami przecież doskonale, mamy w pamięci pewne wydarzenia czy miejsca, nawet z bardzo wczesnych lat życia. Oprócz tego co sami pamiętamy,  posiadamy wspomnienia wdrukowane – te, które nasze mózgi zbudowały na podstawie opowieści, zdjęć itd.

c
www.elies.pl | Fot. Materiały prasowe
quote szary ohme2„Psycholodzy z Emory College of Arts and Science (USA) odkryli, że dziecięca amnezja rozpoczyna się w okolicach siódmych urodzin. Z ich badania, którego wyniki opublikowało czasopismo „Memory”, dowiadujemy się, że o ile większość trzylatków pamięta wiele wydarzeń z ostatniego roku życia, a wspomnienia te utrzymują się, kiedy mają 5 i 6 lat, zaczynają one zanikać u siedmiolatków.
Ośmio- i dziewięciolatki pamiętają zaledwie około 35 proc. wydarzeń sprzed 3 urodzin – w porównaniu z 63-72 proc. zdarzeń zapamiętanych przez pięcio- i sześciolatków. Naukowcy podejrzewają, że może tak dziać się dlatego, że w tym czasie zmienia się sposób działania naszej pamięci”.*
Dla naszego mózgu naturalne będzie więc, zbudowanie obrazu jakiegoś opowiedzianego przez rodziców wydarzenia za pomocą dostępnych obrazów. W pewnym sensie mając do dyspozycji wspomnienie pokoju, koleżanki z przedszkola – jesteśmy w stanie nieco o sobie dowiedzieć, i odtworzyć brakujące w pamięci wydarzenie.

www.elies.pl | Fot. Materiały prasowe
www.elies.pl | Fot. Materiały prasowe

Jednym z takich ważnych elementów naszych wspomnień, jest to nasze, pierwsze miejsce na ziemi. Nasz pokój. Miejsce zabawy, zasypiania, spotkań. Nasz pierwszy i najważniejszy świat. Więc jeśli pytacie, czy to naprawdę istotne, jak urządzimy dziecku pokój – odpowiadamy śmiało: TAK, bardzo istotne. Bo za pomocą zwykłych przedmiotów, jakimi są meble, zabawi, dodatki – tak naprawdę budujecie miejsce równie ważne dziś, co za lat 15, 20…

Nie reżyseruj swojemu dziecku życia, ale podaruj mu najpiękniejszą scenografię…

… a najlepiej razem ją zbudujcie. Razem z tymi wszystkim wspomnieniami.
Podczas meblowania pokoju dziecka – bez względu na to czy mamy do czynienia z maluchem czy podlotkiem lub nastolatkiem, warto podzielić się kompetencjami – tak, aby pokój nie był źródłem frustracji ani dziecka ani rodzica. Idealnym rozwiązaniem wydaje się wspólne wybieranie detali, kolorów, ozdób – z tymi młodszymi członkami rodziny; a ważniejszych elementów, jak ogólny zamysł, linia mebli etc. – w przypadku starszych dzieci.
Oczywiście zawsze pamiętajmy, że jeśli zainwestujemy w lepsze meble i ponadczasowe projekty, dużo łatwiej będzie nam zrewolucjonizować wygląd pokoju samymi dodatkami i wykończeniem detali.

Fot. Materiały prasowe
www.elies.pl | Fot. Materiały prasowe

PS: I nie bój się wyborów twojego dziecka, gdy jest naprawdę małe, możesz pozwalać mu na swobodny wybór pomiędzy wcześniej wyselekcjonowanymi przez siebie rozwiązaniami. A gdy dorasta, po prostu pozwól mu rozwinąć skrzydła.

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.