Napisałam kiedyś tekst o zdradzie. Możecie go znaleźć TUTAJ. A dzisiaj napiszę Wam, dlaczego tak się dzieje.  Sam temat zdrady nie jest mi obcy i swojego czasu analizowałam każdą najmniejszą rzecz, która mogła do tego doprowadzić. Później doszłam do wniosku, że nie ma tu czego analizować. Przecież wszystko jest bardzo proste. Kiedy facet jest zakompleksiony i nieszczęśliwy z samym sobą – łapie się czegokolwiek co przez chwile pozwoli mu poczuć się lepiej. Podwija ogon, ucieka, sra pod siebie i czeka aż po nim sprzątną.
Wytypowałam siedem powodów, przez które faceci zdradzają.

Przez brak dojrzałości emocjonalnej
 
Wiecie kiedy facet osiąga dojrzałość? Dwa dni po śmierci. Oczywiście są wyjątki, ale jak to tam było... wyjątek potwierdza regułę. Nie martw się jeżeli chciałaś czegoś więcej niż on – wspólnego zamieszkania, dziecka, stabilizacji. To tylko świadczy o tym, że byłaś gotowa dla niego na wszystko,  a on po prostu myślał tylko o sobie i swoich przyjemnościach. Jak kot.

Przez wybujałe oczekiwania
 
Nieważne czy były to oczekiwania seksualne, finansowe, czy imprezowe. W związku musi być partnerstwo, inaczej związek się rozpadnie. Jeżeli oczekiwał niewiadomo czego i nigdy nie umiał zrozumieć, że świat nie kręci się wokół niego, poszedł po to gdzie indziej. Jak jedna nie dała, poleciał szukać dalej. Jak kot.

Przez brak pewności siebie
 
Pewny siebie facet, dojrzały i stabilny emocjonalnie nie potrzebuje zapewnień jaki jest wspaniały. Takich zapewnień potrzebuje facet, który wie, że jest niczym. Kudłatym, zawszonym sierściuchem bez rodowodu. Takiego faceta poznasz po tym, że żeruje na Tobie, gania od laski do laski, podrywa wszystko co się rusza i na siłe zaznacza swoje terytorium. Jak kot. 

Znudzony rutyną dachowiec
 
To bardzo niebezpieczny typ faceta. Odwraca się ogonem za każdym razem gdy zrobi coś źle, a jego jedynym argumentem na głupie występki jest rzekoma nuda w związku. To go oczywiście usprawiedliwia w bieganiu od kotki do kotki i rozsiewaniu wątpliwej jakości feromonów. Nieważne ile zabawek mu zafundujesz, jak go nażresz i wydrapiesz. 

Przez niespełnione pragnienia
 
Kobieta dużo myśli, dużo mówi, dużo robi. Kot niewiele myśli, miauczy bez sensu i robi pod siebie. Dlatego gdy kobieta ma problem, stara się go rozwiązać. Rozmowa prowadzi do pewnych konkluzji i znalezienia złotego środka. Kiedy kot ma problem może podrapać lub pomruczeć. Żadna z tych rzeczy nie przyczynia się do rozwiązania problemu. I co wtedy? Wtedy kobieta przychodzi z pomocą. Drapie, smyra i pieści ile wlezie. Kiedy jednak kot stwierdzi, że oczekiwał czegoś innego, lub po prostu dostał czego chciał, po wszystkim odchodzi na smyranko do innej.

Bo jest kłamcą z wyboru
 
Niektórzy po prostu rodzą się podli. Z wiecznym wyrazem twarzy pod tytułem „to nie ja” niszczą życie kolejnym kobietom. Zawsze znajdą dobrą wymówkę, próbując odwrócić uwagę robią te wielkie kocie oczy ze shreka. Jedno jest pewne. Jak dasz mu wejść z buciorami w swoje życie, już nigdy nie pozbędziesz się zapachu kociego żwirku spod paznokci.

Bo jest dziki i nieokrzesany
 
Przeszłość wpływa na nas wszystkich. To że nie wyszło mu  z kimś innym nie jest Twoją winą. Nikt nie ma prawa karać Cię za to co spotkało go w poprzednim związku. Jeśli dowiesz się, że wskoczył się pobawić gdzie indziej tłumacząc, że to przecież tylko niewinne smyranko, po prostu wyrzuć wszystkie jego zabawki. Niech brudzi w kuwecie innej, skoro nie ogarnia Twojej. 

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.