Czy możemy się rozchorować jeśli bliscy nie okazują nam troski i należnej uwagi? Odpowiedź brzmi tak. Deprywacja emocjonalna ma ogromny wpływ na nasze zdrowie.
Deprywacja emocjonalna ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie i zdrowie. Przytulanie i
 oznaki troski ze strony bliskich nam osób zapewniają poczucie bezpieczeństwa. Czasem wystarczy ciepłe spojrzenie, a od razu poprawia nam się nastrój.
Czy brak ciepła i uczuć może być przyczyną chorób? Czy deprywacja emocjonalna może wpływać nie tylko na nasze zdrowie psychiczne, ale i fizyczne?
Odpowiedź niestety brzmi tak.
Ludzie są istotami społecznymi i działają na bazie emocji. Więzi emocjonalne są nam niezbędne, jeśli chcemy mieć poczucie przynależności do jakiejś grupy.
Jeśli na co dzień spotykamy się z oznakami egoizmu, chłodu, nieszczerości lub braku zaufania, w końcu zacznie to wpływać na nasze poczucie własnej wartości.
Z czasem nasz stan psychiczny zaczyna się pogarszać. Zaczynamy tracić poczucie własnej wartości i przestajemy wierzyć w swoje możliwości. Czasem możemy nawet zastanawiać się czy w ogóle zasługujemy na miłość i szacunek.
Im dłużej trwa ten stan, tym bardziej bezbronni się stajemy. Wpływa to również na nasze zdrowie, na układ immunologiczny oraz prowadzi do stanów depresyjnych.
W dzisiejszym artykule chcemy przyjrzeć się bliżej temu, jak deprywacja emocjonalna wpływa na nasze zdrowie emocjonalne.

Deprywacja emocjonalna: braki we własnej tożsamości

Przez całe dzieciństwo i okres dorastania uczą nas, że musimy być silni. W niektórych rodzinach pojęcie osoby silnej jest jednak niewłaściwie rozumiane. Pamiętaj, że:
  • Dziecko nie wyrośnie na silnego człowieka jeśli nikt nie będzie go przytulał, całował i troszczył się o niego. To nie są oznaki słabości.
  • Nastolatek nie stanie się silnym dorosłym jeśli będziemy mu powtarzać, że powinien tłumić swoje emocje.
  • Podobnie, jeśli będzie krytykowany za płacz, bo „płaczą tylko dzieci” lub będzie słyszeć, że „dorosły potrafi sam rozwiązywać problemy, bez niczyjej pomocy”, nie stanie się silnym człowiekiem.
  • Tego typu wychowanie jest szkodliwe i niebezpieczne. Jeśli nie okazujemy dziecku uczuć, dorasta ono w przekonaniu, że świat jest wrogim miejscem, w którym trzeba się wiecznie bronić.
  • Wcześniej czy później u takiego dziecka mogą pojawić się problemy z agresja i kontrolowaniem złości.
  • Nastolatki nie otrzymujące sygnałów empatii i bliskości zamykają się przed światem. Zaczynają budować mur i chowają się za nim, we własnym świecie.
  • Może to być dla nich bardzo niebezpieczne. U osób stale zamykających się przed światem mogą z czasem wystąpić zaburzenia odżywiania, problemy z narkotykami lub niewłaściwym towarzystwem.
Deprywacja emocjonalna nie dotyczy jednak tylko dzieci i młodzieży – może dać o sobie znać w dowolnym momencie życia.
W niektórych sytuacjach wychodzi na jaw nasza słabość. Zazwyczaj dzieje się tak kiedy ktoś dla nas ważny zaczyna stosować coś, co w psychologii nosi nazwę „głasków negatywnych”.

Deprywacja emocjonalna w słowach

Czasem słowa bolą bardziej, niż fizyczny cios. Język jest potężnym narzędziem, za pomocą którego przekazujemy emocje oraz komunikujemy się w celu stworzenia zdrowych i szczęśliwych więzi.
  • Jeśli bliskie osoby komunikują się z nami krzycząc lub wiecznie przekazują negatywne komunikaty, zaczynamy odczuwać ból emocjonalny, który ma na nas ogromny wpływ.
  • Każdy z nas potrzebuje słyszeć pozytywne i pełne szacunku komunikaty, jak również czuć, że ktoś nas słucha i rozumie.
  • Przekazanie tego, co chcemy powiedzieć to tylko część komunikacji. Osoby zaangażowane w rozmowę powinny również ćwiczyć aktywne, empatyczne i konstruktywne słuchanie.

Relacja bez okazywania uczuć nie jest szczera

Miłość, w której brakuje codziennego okazywania uczuć lub drobnych oznak troski jest uczuciem, które z czasem zanika. Związek albo się kończy albo jest relacją dwóch nieszczęśliwych osób.
Bycie w związku to nie tylko przebywanie w swoim towarzystwie i dzielenie wspólnej przestrzeni, obowiązków czy łóżka.
Aby stworzyć prawdziwie silną więź w związku, musimy zwracać uwagę na drobiazgi. Ciepłe spojrzenie, niespodziewane przytulenie i potrzeba wspólnej bliskości dają nam poczucie szczęścia i bezpieczeństwa.

Deprywacja emocjonalna ma wpływ na zdrowie

Może to zabrzmieć dziwnie, ale w pewnym momencie życia przyzwyczajamy się do tego, że nikt nas nie przytula ani nie całuje. Brak pieszczot, pocałunków i pozytywnych komunikatów staje się czymś normalnym w naszym codziennym życiu.
Tłumaczymy sobie, że są to rzeczy zarezerwowane dla osób w początkowych fazach relacji, że to nic nadzwyczajnego i że nasz związek po prostu wszedł w taki etap. Czasem nawet jesteśmy przekonani, że nasze dzieci są już za duże na przytulanie.
Nie jest to jednak prawdą. Przyzwyczajanie się do pustki emocjonalnej w życiu to rezygnacja z życia. Taki stan pustki może doprowadzić do depresji ponieważ będziemy się czuć niedowartościowani i wykończeni.
Pamiętaj, że ludzka dusza do pełni szczęścia potrzebuje ciepła, troski emocjonalnej i pozytywnych komunikatów. Każdego dnia stosuj tę wiedzę w praktyce.

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.