łechtaczkowy: najłatwiejszy i najczęściej osiągany orgazm. Odbywa się przez stymulację łechtaczki palcami lub penisem, aż do osiągnięcia orgazmu

pochwowy: jego analizą zajmował się Zygmunt Freud już w 1905 roku. Rozróżnienie orgazmu łechtaczkowego i pochwowego jest trudne i sporne wśród feministek. Oba orgazmy osiąga się w podobny sposób

orgazm przez punkt G: wiele kobiet nie posiada punktu G, lub nie potrafi go zlokalizować. Część kobiet uważa stymulację punktu za nieprzyjemną, dla lubiących taki rodzaj seksu, jest źródłem bardzo intensywnych przeżyć


sutkowy:  stosunkowo prosty do osiągnięcia, poprzez dotykanie, czy pieszczenie ustami sutków, jednak niewielka część kobiet deklaruje zdolność do jego osiągnięcia

wielokrotny: to kilkakrotne odczuwanie szczytowania, po sobie, w krótkim czasie. Kobieta zdolna jest nawet do dziesięciu orgazmów pod rząd, jednak według nieoficjalnych statystyk tylko 1/3 deklaruje jego doświadczenie

wieloogniskowy: osiąga się go poprzez pieszczoty przynajmniej dwóch stref erogennych np. sutków i łechtaczki. Odczuwanie go jest o wiele intensywniejsze niż przy pojedynczym orgazmie

równoczesny: jest to moment osiągania orgazmu przez obojga partnerów w jednym czasie. Polecany romantykom :)


strefowy: orgazm trudny do osiągnięcia. Często łączy się z fetyszami kobiet, które zdolne są go osiągnąć przy intensywnym pieszczeniu karku czy np. stóp

senny: dochodzi do niego podczas sennych fantazji erotycznych. Występuje najczęściej u osób dojrzewających

analny: odbywa się poprzez penetrację okolic odbytu. Liczba par przyznających się do tego stosunku ciągle rośnie!

 http://www.milionkobiet.pl/seks/seks-erotyka/naukowcy-odpowiadaja-dlaczego-orgazm-jest-tak-przyjemny,24553,1,a.html

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.