Niemądre, bezmyślne, niewnikliwe, seksualne stworzenie. Mężczyzna.
Piękna, silna, delikatna, empatyczna
i mądra istota. Kobieta.
Tak w mniemaniu wielu młodych kobiet rozpatrywane są oba gatunki. I prawdy w tym trochę i fałszu nie mało.
Co trzeba robić, żeby zdobyć płeć piękną? Jakie czary odprawić? Pieprzyć czy słodzić? Jak kobieta smakuje najlepiej?

Kobieta nie zawsze mówi co myśli. Czasem daje mężczyznom pole do popisu pod tytułem „jak bardzo mnie rozumiesz?”.  Na przykład, gdy pyta Cię „kochanie czy ta sukienka mnie pogrubia?” odpowiedź powinna brzmieć (bez sekundy zastanowienia nawet gdy na nią nie spojrzysz) „no coś Ty kotku, wyglądasz w niej idealnie”. (pisałam o tym zapewnieniu kilkanaście postów temu)
My kobiety doskonale zdajemy sobie sprawę, że to nie sukienka nas pogrubia, tylko zjedzone wcześniej frytki, słodka kawa z mlekiem, czekolady i inne słodycze. Waszym zadaniem jest wprowadzenie nas w kontrolowany błąd, uśpienie kobiecego umysłu aby był gotowy na przyswojenie kolejnej czekolady. W tej sukience czy w innej.
Kobieta lubi drobiazgi, nawet te niepotrzebne. Nigdy w życiu nie uwierzę żadnej babie, która mi powie „ja tam nie potrzebuję zapewnień i prezentów, mi wystarczy że jest obok”. Owszem, najważniejsza jest obecność tej drugiej kochanej osoby i wsparcie z jej strony. Ale my, istoty piękne i wiecznie pachnące – mamy w sobie wrodzony element próżności, to takie przedłużenie naszej kobiecej natury. Jestem kobietą i wiem co mówię! Czasem wystarczy krótki sms, mały liścik, lizak, połowa batonika, cokolwiek co wywołuje uwolnienie endorfin w naszym organizmie. To taki mały przepis na szczęście, mimo że na szczęście chwilowe, to jednak zawsze…
Kobieta, która wzdycha w nocy – nie wrzeszczy w dzień. I to święta prawda. Nie oczekuj, że jeśli dotkniesz tu i ówdzie raz na 2 tygodnie to wszystko w porządku. Nie od dziś wiadomo, że częściej kobiety są sfrustrowane i wściekłe gdy brakuje im tego nagłego spadku emocji, energii narastającej jakiś czas. To jak z bąkami. „Nie puszczone unoszą się do mózgu i wywołują posrane pomysły” (nie wiem kto to powiedział, ale tak podoba mi się ten tekst, że musiałam go tu użyć). Nie uwolniony orgazm napędza falę nienawiści i frustracji tak wysoką, że prędzej czy później zmiecie Cię z powierzchni ziemi. I powiedzmy sobie szczerze, tylko wariat i szaleniec nie korzysta z przywileju wspólnego łóżka gdy ma obok piękną i zadbaną kobietę chętną w każdej chwili zrzucić z siebie resztki przyzwoitości.
Kobieta skonstruowana jest z wielu przewodów, kabli, szufladek, ukrytych zakamarków i emocji. Oczywiście nie masz wstępu do większości z nich, ale nie dlatego że Ci nie pozwala. Raczej dlatego że ich nie rozumiesz i nie zauważasz. A nie zauważasz przez własną głupotę (bardziej pasowałoby słowo „ułomność” ale nie chcę zostać zlinczowana;-).
Zasada nr 1 – uważnie słuchaj co do Ciebie mówimy, język naszego gatunku często jest zawiły i niezrozumiały. Musisz więc wytężyć zmysły żeby w stu procentach ogarnąć.
 
Zasada nr 2 – nigdy, nigdy NIGDY! nie stawiaj nas na równi ze swoimi kolegami. Oni przychodzą i odchodzą, kobietę na cały życie zdobywasz tylko raz. Jeśli już Ci się poszczęści – dbaj o nią.
 
Zasada nr 3 -  komplement, drobiazg, dobre słowo i miły dotyk to pierwsze punkty z instrukcji obsługi,. Gdy nie wykonasz pierwszych trzech – każdy kolejny Cię zniszczy, a później i tak do nich wrócisz. Nie lepiej od razu się przyłożyć?
 
Zasada nr 4 – nasza przyjaciółka to matka Teresa, jest z nami zawsze w trudnych chwilach, pomaga gdy tej pomocy potrzebujemy, pastwi się nad Tobą i przeklina Cię gdy nas skrzywdzisz. Pod żadnym pozorem nie dyskutuj z nami na jej temat, nie ubliżaj i nie próbuj ograniczyć kontaktu.
 
Zasada nr 5 – spędzaj czas z naszymi znajomymi. Jeśli Twoja połówka chodzi z Tobą do kumpli i kumpelek, bierze udział w Waszych imprezach – rób to samo tylko w drugą stronę. Oboje macie prawo do zachowania swoich przyjaźni i znajomości, więc w niczym jej nie ograniczaj 
 
Zasada nr 6 – my nie jesteśmy grube. My mamy po prostu więcej powierzchni erotyczno-użytkowej od Was (a Wy co? Dawid Michała Anioła? Pfff)
 
Zasada nr 7 – zrób czasem jakiś ochłap do jedzenia. Sam, bez użycia telefonu i płacenia za dostawę. Coś, co wypełni nasz żołądek bez zwracania. Jakaś świeczka i wino mile widziane
 
Zasada nr 8 – nasza mamusia wie najlepiej. Ale to nie znaczy, że możesz nas do niej porównywać. Mimo, że każda z nas kocha rodzicielkę - żyje z nią mnóstwo czasu od urodzenia i zna wszystkie wady i zalety. Wiele z nich nam przeszkadza i staramy się ich w sobie nie powielać. I to nieważne że mamcia jest piękna i mądra, Wy zwykle porównujecie nas do nich właśnie w tych złych przywarach. A w takim wypadku:
porównanie kobiety do jej matki = porównanie nas do swojej byłej na głos
 
Zasada nr 9 – doceniaj starania a niekoniecznie efekty. Każda z nas lubi poczuć się małą dziewczynką przy swoim wielkim, potężnym i zdolnym poświęcić życie mężczyźnie. Wystarczy przytulić, powiedzieć, że będzie dobrze, lub pochwalić i zmienić temat.
 
Zasada nr 10 – jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie. Nic dodać, nic ująć. Pamiętaj jednak, że nasza wrodzona chęć zemsty i spustoszenia męskiego serca jest silniejsza od zdrowego rozsądku i prędzej damy się zabić niż odpuścimy Ci krzywdę.
 
 

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.