Libido bywa kapryśne, ale na wszystko jest sposób. Jest to nierówna walka. Stres, przemęczenie, zła dieta, brak ruchu, problemy hormonalne, rutyna w związku – te rzeczy na pewno nie pomagają. Ale są sposoby aby podnieść swoje libido..
„Kochanie, nie dziś, boli mnie głowa” – to już przysłowiowa wymówka. Jeśli ty lub twój partner od jakiegoś czasu nie macie ochoty na seks, zapoznajcie się z naszymi patentami i spróbujcie podkręcić libido. Seks scala związek, pomaga rozładować stres, dodaje energii, poprawia krążenie krwi, dotlenia ciało, działa przeciwbólowo, poprawia nastrój, wzmacnia odporność organizmu. A im rzadziej go uprawiamy, tym bardziej usypiamy swoje libido. Warto powalczyć o powrót gorących scen w sypialni. Jak?

Ruszaj się!

Aktywność fizyczna uprawiana na co dzień ma olbrzymie przełożenie na libido. Według badań przeprowadzonych na Uniwersytecie w Teksasie kobiety, które skończyły 20-minutowy trening cardio, były bardziej pobudzone po obejrzeniu filmu erotycznego niż kobiety, które nie ćwiczyły. Z kolei naukowcy z Uniwersytetu w Kalifornii przeprowadzili eksperyment, z którego jasno wynika, że mężczyźni ćwiczący przez godzinę przynajmniej trzy razy w tygodniu uprawiali seks częściej i byli z niego bardziej zadowoleni, niż zanim zaczęli ćwiczyć.
Podczas aktywności fizycznej (wystarczy już 30 minut cardio) wydzielają się endorfiny, które niwelują uczucie niepokoju i redukują stres, czyli głównych wrogów libido. Z kolei podczas ćwiczeń siłowych rośnie w organizmie poziom testosteronu – hormonu, który ma bezpośredni wpływ na libido. Poza tym jest jeszcze aspekt związany z wyglądem – ćwiczysz, a więc twoje ciało jest zadbane i wyglądasz po prostu lepiej. Tym samym częściej masz ochotę na seks.

Przyprawiaj

Umiejętne żonglowanie przyprawami w kuchni także może się przełożyć na atmosferę w sypialni. Następnym razem, gdy będziecie przyrządzać kolację dla was dwojga, dodajcie do dania świeżą bazylię – jej zapach pobudza zmysły. Sprawdzi się też cynamon, który poprawia krążenie i rozgrzewa. Imbir, który doceniono już w starożytnych Chinach, również poprawia krążenie krwi, przez co wzmacnia wrażenia seksualne. Czosnek zawiera wysoki poziom allicyny, która może pomóc w męskich zaburzeniach erekcji (oczywiście dodany do potrawy z umiarem, bo czosnkowy oddech może zniweczyć wszystko!), a szafran wzmaga pożądanie u kobiet.
Warto też wziąć pod lupę Ginkgo biloba, ekstrakt pochodzący z drzewa chińskiego. Zgodnie z The National Center for Biotechnology Information, dobrze wpływa na dysfunkcje seksualne. Zwiększa przepływ krwi do mózgu i narządów rozrodczych.
Nie należy też zapominać o papryczkach chili mających właściwości rozgrzewające, pobudzające i poprawiające nastrój, no i o gałce muszkatołowej (z powodzeniem sprawdzi się w deserach!), w średniowieczu nazywanej przyprawą kochanków.

Wyśpij się

Seksuolodzy są zgodni: brak snu może prowadzić do zmniejszenia poziomu testosteronu (to męski hormon płciowy i jego spadek może powodować zaburzenia funkcji seksualnych). Seksuolog dr Andrzej Depko mówi, że stres i brak odpoczynku skutecznie wygaszają libido. Ideałem dla organizmu jest sen trwający sześć‒osiem godzin, ale ważne jest też, żeby nie zarywać nocy. Jeśli będziesz sypiać minimum sześć godzin, ale regularnie, ochota na seks powinna wrócić.

Zaakceptuj siebie

Wiemy, łatwo powiedzieć. Warto jednak popracować nad tym, co sami o sobie myślimy, i nad swoją pewnością siebie. Sposób, w jaki patrzysz na siebie, ma przełożenie na twoje życie seksualne. Jeśli nie lubisz swojego ciała, możesz mieć kłopot, by czuć się swobodnie nago przy partnerze i w pełni czerpać radość i satysfakcję ze zbliżenia. Nawet gdy twój brzuch albo nogi nie są idealne, ale cenisz się i znasz swoją wartość, będzie to widać w kontaktach damsko-męskich i również w łóżku. Pewność siebie jest sexy.

Zadbaj o afrodyzjaki

Lubisz jeść? To świetnie się składa! Lista produktów spożywczych, które mogą podkręcić poziom libido, jest długa i różnorodna. Dieta bogata w seler, awokado, banany i migdały może pomóc w podkręceniu libido. Migdały sprawiają, że kobiety stają się bardziej namiętne, a banany są dobre na potencję u mężczyzn. Seler potęguje działanie naturalnych feromonów w organizmie i wyostrza zmysły. Znanym afrodyzjakiem są ostrygi – zawierają cynk nazywany pierwiastkiem miłości, który zwiększa poziom testosteronu (reguluje popęd seksualny) i podkręca produkcję spermy u mężczyzn. Niedobór cynku ‒ zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet ‒ sprawia, że przestaje się mieć ochotę na seks.
Na kobiece libido dobrze działają też brzoskwinie, m.in ze względu na aksamitną skórkę i soczysty miąższ. Na liście afrodyzjaków znajdują się też kawior, owoce morza, szparagi, orzechy.

Zróbcie sobie masaż

Poza oczywistymi zaletami podczas masażu możecie wykorzystać olejki, które was rozkręcą i zaostrzą seksualny apetyt. I tak olejek różany jest wyjątkowo wskazany dla kobiet – podnosi ich libido. Olejek z drzewa sandałowego ma działanie uspokajające i odprężające. Usuwa napięcie i stres. Wzmacnia zdolności seksualne kobiet i mężczyzn. Ma mocny, drzewny zapach.
Wymieszanie kilku kropel olejku majerankowego z migdałowym również dobrze wpływa na libido. Pierwszy ma korzenny zapach i masę pozytywnych właściwości – poza tym, że jest uznawany za naturalny afrodyzjak, przypisuje mu się działanie antydepresyjne, rozluźnia zestresowane ciało. Olejek migdałowy jest łagodny i uspokaja.
Nie można też zapomnieć o jednym z najdroższych olejków (potrzebne jest dużo surowca, aby powstała jego niewielka ilość) – jaśminowym, który szczególnie się nadaje do masażu erotycznego. Dobrze wpływa na oboje partnerów, zarówno masowanego, jak i masującego. Jest stosowany jako lek na utratę popędu i impotencję. Ma egzotyczny, intensywny, kwiatowy zapach. Również olejek rozmarynowy jest stosowany przy oziębłości seksualnej. Eliminuje zmęczenie fizyczne i psychiczne, przywraca ochotę na seks. Pachnie świeżo, lekko słodko i ziołowo.

Napij się wina

Dwa‒trzy kieliszki to dla niektórych może być za dużo, ale jeden kieliszek wina według amerykańskiej organizacji Mayo Clinic może okazać się idealny. Lampka wina (najlepiej czerwonego) rozluźni cię i podkręci pożądanie. Uwaga, przedobrzenie z alkoholem może destrukcyjnie wpłynąć na chęci i możliwości seksualne oraz uniemożliwić osiągnięcie orgazmu.

Pozwól sobie na czekoladę

Czekolada od dawna jest uznawana za symbol pożądania, nie tylko dlatego, że uwodzi delikatnym smakiem, ale też ze względu na swoją moc zwiększania przyjemności seksualnej. Z artykułu opublikowanego w „South African Journal of Clinical Nutrition” wynika, że czekolada uwalnia fenyloetyloaminę i serotoninę w organizmie człowieka. A te substancje mają działanie afrodyzjaku oraz poprawiają nastrój. Jednak z artykułu z „Journal of Sexual Medicine” wynika, że wpływ czekolady na seksualność jest bardziej psychologiczny niż biologiczny. Dobrze wiedzieć, że dwa kawałki czekolady (dla zdrowia najlepsza jest gorzka o wysokiej zawartości kakao) robią nam… dobrze.
 
 

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.