Zupa dyniowa, dynia pieczona, dynia marynowana, placuszki z dyni. Z tego warzywa można wyczarować wiele. Tym razem zrobimy z dyni kluski.

Dynia w moim rodzinnym domu zawsze występowała w słoikach. Marynowana, słodka i jeszcze lekko chrupiąca. Była zwykle dodatkiem do mięs przy uroczystych okazjach, dlatego do dziś kojarzy mi się z wykwintnym obiadem.
Przez długi czas nie zdawałam sobie sprawy, ile możliwości kryje ten pyszny i delikatny owoc w kolorze jesiennego słońca! Ale kiedy odkryłam zupę, przyprawioną curry i zaprawioną mleczkiem kokosowym, już wiedziałam, że dynia niejedno ma imię. Zaczęło się więc smażenie placuszków, pieczenie w aromatycznych przyprawach i przerabianie na puree dodawane później do lekkich serników lub korzennych ciast. A to dopiero początek!
Jest w czym wybierać, gdyż rodzina dyniowatych liczy sobie około 760 gatunków. Najbardziej popularne odmiany to dynia olbrzymia i zwyczajna, Hokkaido, piżmowa czy makaronowa. Dynia jest warzywem zdrowym i niskokalorycznym. 100 g dostarczy nam zaledwie 26 kcal, a przy tym sporo błonnika oraz witaminy C, A, PP i witamin z grupy B.
Dyni nie brak również składników mineralnych, takich jak magnez, potas, żelazo i wapń. Długo by wymieniać korzystny wpływ dyni na nasz organizm, nie sposób jednak nie wspomnieć o tym, że doskonale reguluje pracę jelit, działa przeciwzapalnie i obniża poziom cholesterolu we krwi. Dzięki zawartości silnego przeciwutleniacza – beta-karotenu, włączywszy dynię do jadłospisu będziemy dłużej cieszyli się gładką skórą.
Jeśli więc chcecie spróbować dyni w rozgrzewającej, orientalnej odsłonie, zaopatrzcie się w ząbkowaną obieraczkę do warzyw (lub ostry nóż) i chińską przyprawę 5 smaków (możecie zrobić ją samodzielnie – poniżej nasz przepis).
Dodatki możecie dorzucić dowolne, ważne, żeby nie smażyć długo, by zachować jędrność warzyw. Ja postawiłam dziś na niskokalorycznego indyka, który idealnie współgrał z jędrną dynią. Do tego cebula, czosnek i imbir, czyli cały zastęp wspomagający odporność. Jeszcze parę listków świeżej kolendry i nie damy się jesiennej szarudze!

Orientalne spaghetti z dyni i cukinii z indykiem

Składniki:

– 200 g dyni
– 1 średnia cukinia
– 300 g fileta z piersi indyka
– ½ czerwonej cebuli
– 3 ząbki czosnku
– 3 cm imbiru
– 1 łyżka jasnego sosu sojowego
– 1 łyżeczka oleju kokosowego
– 1 łyżeczka przyprawy 5 smaków
– ½ łyżeczki pieprzu kajeńskiego
– ½ łyżeczki czarnego sezamu
– natka kolendry

Przygotowanie:

Ponieważ danie będziemy przygotowywać metodą stir-fry, najpierw należy przygotować wszystkie składniki.
Za pomocą obieraczki z ząbkami kroimy cukinię i dynię pozbawioną skóry „na makaron”. Jeśli nie mamy obieraczki, kroimy warzywa w cienkie plastry, a następnie paseczki. Cebulę kroimy w piórka, czosnek w plasterki. Osuszoną pierś indyka kroimy w kostkę, a imbir ścieramy na tarce.
W woku lub wysokiej patelni rozgrzewamy olej kokosowy. Wsypujemy przyprawę 5 smaków i pieprz kajeński. Kiedy tylko zaczną pachnieć, wrzucamy na patelnię czosnek, utarty imbir oraz cebulę. Smażymy krótko, ciągle mieszając, po czym dodajemy mięso indyka. Kontynuujemy smażenie, aż indyk się przyrumieni. Dodajemy sos sojowy i nieco wody, pozwalając mięsu się poddusić.
Dokładamy dyniowe i cukiniowe spaghetti, mieszamy i podgrzewamy około 3 minuty. Podajemy posypane natką kolendry i ziarnami czarnego sezamu.

Natalia Nowak-Bratek – dumna i blada krakowianka, kiepska skrzypaczka. Zakochana w rocku i folklorze słowiańskim. Niewytłumaczalnie zafascynowana historią NRD i obaleniem komunizmu. Lubiąca gotować, muzykować (najlepiej ze swoją kapelą – Code Under) i fotografować. Walcząca o względną czystość języka. Z wykształcenia iranistka, pedagog i muzyk, obecnie próbująca swych sił w nauczaniu rytmiki, znająca się również (jak kura na pieprzu) na wizażu. Prowadzi bloga Krew i mleko.


Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.